1 wrz 2013

Misz-Masz

Hej, oto moje małe przyjemności, na które sobie pozwoliłam w ostatnim tygodniu :-) Zupełnie nie-kosmetyczne! Pierwsza to dwie świece, świece, na które czaiłam się od bardzo długiego czasu, a mianowicie Yankee Candle o zapachu Creme Brulee. Zapach ten chodził za mną cały czas, a zbliżająca się jesień przypieczętowała decyzję o zakupie.

Świece upolowałam w dobrej promocji a dokładniej zapłaciłam 120 zł za dwie średniej wielkości. Standardowo kosztowały one po 72 zł, w promocji po 60 zł. Według mnie to dobra cena za jakość, za trwałość i przede wszystkim przyjemność użytkowania.


Jeśli lubicie takie cięższe zapachy, bardzo aromatyczne i nastrojowe to bardzo polecam mojego wybranka :-) Jestem nim odurzona z największą przyjemnością...

Druga to nowy czasomierz :-) A precyzyjnie rzecz ujmując zegarek Casio LTP-2069D. Jest to model z delikatnie różową tarczą i arabskimi cyframi.


Szukałam zegarka,który będzie dość klasyczny, w męskim stylu, ale kobiecy zarazem.Myślę,że udało mi się znaleźć swój ideał. Model posiada również datownik, co jest naprawdę przydatną funkcją w dzisiejszym zabieganym świecie. Ktoś w sieci sprecyzował go jako zegarek dla kobiety aktywnej- naprawdę można się z tym zgodzić. Na ręce prezentuje się bardzo fajnie, co najważniejsze dla mnie pasuje zarówno do stylizacji eleganckich jak i tych luźniejszych.


Jeśli stoicie przed wyborem kupna nowego zegara- polecam serdecznie! :-) I wybaczcie mi jakość zdjęć, to moje początki!
Miłego wieczoru!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.