31 paź 2014

MAC Powder Blush - Róż Desert Rose

Cześć Kochani, 
za oknem egipskie ciemności, jesień pełną parą. Gdyby nie to przestawianie czasu byłoby odrobinę lepiej, a tak, niestety młoda godzina, a za oknem noc :-)
Chciałabym Wam przedstawić mojego ulubieńca, dzięki niemu makijaż naprawdę wiele zyskuje, a twarz wygląda na promienną i wypoczętą - róż do policzków w odcieniu Desert Rose firmy MAC.

Kolor określam mianem przygaszonego, brudnego różu, nie mniej jednak na twarzy wygląda naprawdę uroczo. Jest dobrze napigmentowany, można stopniować efekt jaki chcemy uzyskać i naprawdę trudno zrobić sobie krzywdę tym różem. Do mojego typu urody pasuje dobrze i jestem z niego bardzo zadowolona. Zresztą chyba nie znam osoby, która powiedziałaby złe słowo na róże MAC'a. Jest niesamowicie trwały, wytrzymuje cały dzień na naszych policzkach, mimo, że nie jestem osobą, która bardzo uważa na swój makijaż i na swoje wędrujące po twarzy dłonie. 


Róż absolutnie nie robi placków, nie schodzi nieestetycznie, jest po prostu idealny. W planach mam zakup jeszcze dwóch odcieni, bo jestem oczarowana tym produktem.
Mimo, że w opakowaniu wygląda dość ciemno, to na twarzy jest to zupełnie niewidoczne, oczywiście wszystko zależy od tego co chcemy nim uzyskać. Ja preferuję makijaż stonowany, bez zbędnej przesady i u mnie prezentuje się tak:

Z wielką przyjemnością używam go praktycznie codziennie, sądząc po opiniach innych Kobiet, będę się nim cieszyć długo, długo, bo te róże są niesamowicie wydajne. Nie wiem czemu, ale właśnie w sezonie jesienno- zimowym bardziej od konturowania bronzerem, wolę taki delikatny róż na policzkach. 
Macie jakieś swoje ukochane odcienie od MAC'a? A może preferujecie inne firmy?
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego weekendu!

27 komentarzy:

  1. Faktycznie,kolor po nałożeniu na twarz ma piękny odcień,zupełnie inny niż w opakowaniu. Sugerując się odcieniem w opakowaniu nie kupiłabym go. Wydaje się ciemny. A tu niespodzianka. :-) Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Sama się zdziwiłam jaka jest różnica :-) Wiesz, druga sprawa, że gdyby dokładać koloru ten efekt też byłby inny na twarzy, ale tak jest w przypadku każdego produktu.

      Usuń
  2. Niestety nie było mi dane cieszyć się czymkolwiek z tej firmy:)) efekt widzę mega naturalny!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam jeszcze wielu produktów od nich, które bardzo chciałabym mieć :-) Ale powolutku postaram się to sobie skompletować! Mają rewelacyjne kosmetyki.

      Usuń
  3. też lubię stonowany makijaż , jest ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Dziękuję, ja po prostu nie lubię przesady, czy to w makijażu czy też w innej dziedzinie.

      Usuń
  4. Pięknie wygląda! Ostatnio coraz bardziej "różowa" się robię i wszystkie te cuda od MAC'a mnie interesują;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie przerzuciłam się z bronzerów na róże :-) W planach mam zdecydowanie powiększenie mojej 'różanej' kolekcji :-)

      Usuń
  5. Też jestem zdziwiona tym, że tak ciemny pigment jest tak jasny w rzeczywistości:). Lubię MAC. Postaram się tu zaglądać;). Pozdrawiam ze Spinek i Szpilek;)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami pozory mogą mylić, najpierw trochę się obawiałam koloru, ale po pierwszym nałożeniu na twarz - przepadłam :-)

      Usuń
  6. o wow ! pozory potrafią myślić :) w życiu bym się nie spodziewała, że taki wyrazisty kolor może dawać taki delikatny efekt :) ja właśnie myślę o zakupie różu o nazwie melba, ale on też jest słabo napigmentowany i szukam jakiegoś zamiennika o tym kolorze... może masz jakiś pomysł ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona efektem jaki uzyskujemy dzięki niemu. Też mam Melbę na celowniku, wydaje się naprawdę śliczna i dość niepowtarzalna. Ale nie pomogę Ci Kochana, absolutnie nic mi nie przychodzi na myśl, co by mogło być w podobnej tonacji.

      Usuń
    2. no właśnie ja lubię mieć mocniej podkreślone policzki, będę musiała obadać ją na żywo czy warto :)
      bo wiele blogerek chwali, ale właśnie wiele też narzeka na pigmentację :)

      Usuń
    3. Według mnie jest dobrze napigmentowana i na pewno ją kupię, bardzo podoba mi się efekt, jaki dzięki niej można otrzymać.

      Usuń
    4. a u kogo widziałaś jej recenzję? chętnie zobaczę, bo może u tej osoby, u której ja widziałam była tylko delikatna warstwa nałożona :) też już zacznę poważnie o niej myśleć jak tak. u mnie jest ten problem,że mam cerę w różowych tonach i nie mogę używać róży w odcieniach różowych :)

      Usuń
    5. Efekt, który tak mi się spodobał widziałam tutaj : http://denticoo.blogspot.com/2014/02/witajcie-roze-mac-sa-bardzo-popularne-i.html, dokładnie taki jaki chciałabym osiągnąć. Melba jest ewidentnie koralowa.

      Usuń
    6. no fakt, efekt świetny, w sumie to moim zdaniem wszystko włącznie z mocniejszym efektem zależy od stopniowania kosmetyku :) i chyba jednak też się na nią skuszę, bo nie znalazłam nic lepszego. namówiłaś mnie kochana :)

      Usuń
    7. Jasne, że tak, prawie z każdym odcieniem jest tak, że efekt zależy od Nas, od tego ile i w jaki sposób go nałożymy. Naprawdę Melba wydaje się bardzo interesująca i plastyczna.

      Usuń
    8. To dokładnie tak samo jak mi :) odkad mi pewna blogerka ją polecila caly czas o niej mysle i zastanawialam się nad zakupem i musze ja mief ;) oby tylko kolor na zyeo mi podpasowal :)

      Usuń
    9. Niedługo wybieram się do salonu MAC,żeby pooglądać sobie te odcienie w realu, na spokojnie. Ale tak czy owak sądzę, że Melba na pewno znajdzie się w moim koszyku, odkąd pierwszy raz ją zobaczyłam wiedziałam, że muszę ją mieć.

      Usuń
    10. kiedy, kiedy? :) to jak już je porównasz to daj koniecznie znać, który wypada korzystniej :) bo mam jeszcze bronzer loreal glam bronze duo nr 101 (wersja dla blondynek) on jest w bardzo ciepłym odcieniu i bardzo go lubię, zobacz sobie go. właśnie nie chciałabym żeby ani melba z mac'a ani ten powyższy róż z benefitu zdublowały mi się z nim odcieniem :)

      Usuń
    11. Z tego co widzę L'oreal jest naprawdę ciepły, ale to typowy bronzer. Nie sądzę, żeby Melba lub też Rockateur zdublowały Ci się z nim, bo to zupełnie inna gama kolorystyczna. Możesz być spokojna.

      Usuń
    12. o to dobrze, bo właśnie tego się obawiałam :) no właśnie loreal ma mega mocny pigment i można tak go stopniować, że przy mocniejszym pociągnięciu da się z niego aż rudość wydobyć :) ja właśnie staram się z niego wydobyć jak najmocniejszy efekt, specjalnie używam jasnego podkładu, który ładnie z nim współgra ;) obawiałam się jedynie o zdublowanie odcieni :) a kiedy wybierasz się co mac'zka? pytam tak z ciekawości :)

      Usuń
    13. Miałam się wybrać w ten weekend, ale wyskoczyła mi impreza rodzinna, także znowu to się odwlecze w czasie, nie potrafię Ci przedstawić dokładnej daty :-)

      Usuń
    14. ok :) zresztą ja codziennie na bloga zaglądam więc jak coś to zobaczę albo dopytam Cię jeszcze :) bo na róż to suma sumarum zdecydowałam się na melbe, bo podejrzałam dziś na żywo i drobinki w beneficie są dla mnie nie za fajne, wolę jednak coś matowego i wtedy jak będzie mi potrzeba blasku to nałożę na niego Mary :)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.