5 paź 2014

Objawienie - Ajurwedyjski Szampon do włosów, Imbir i Trawa Cytrynowa - Orientana

Kochani, dziś krótki wpis o produkcie, a mianowicie o szamponie, który uwiódł mnie całkowicie, pokochały go moje włosy, jest tak genialny, że należy mu się jak najbardziej osobny post w tym miejscu. Jeśli jesteście zainteresowani, zapraszam dalej.

Ajurwedyjski szampon do włosów Imbir i Trawa Cytrynowa firmy Orientana, bo o nim oczywiście mowa, znalazł się w moim posiadaniu na początku tego roku. Co rzadko się zdarza, tym produktem byłam oczarowana od pierwszego użycia, nie pamiętam gdzie wypatrzyłam go po raz pierwszy i zapałałam chęcią jego posiadania, bodajże na blogu u AlinyRose, nie mniej jednak nie daję sobie za to uciąć głowy.
Oczywiście mimo zapewnień producenta podeszłam z rezerwą do niego, w końcu to tylko szampon. Jakież było moje zdziwienie, kiedy obietnice przedłożyły się na efekt na moich włosach.




Na pewno nie jestem osobą, która bardzo przywiązuje wagę do składów kosmetyków, choć nie jest to godne pochwały, jednakże sam fakt, że jest to produkt naturalny, bez SLS zadziałał na wyobraźnię. 
Dla zainteresowanych podaję skład, gdyż było mi ciężko uchwycić go na zdjęciach, buteleczka jest zbyt owalna: 'Aqua, Lauryl Glucoside, Palm Kernel/Coco Glucoside, Emblica Officinalis Fruit Powder, Cocamidopropyl Betanine, Glyceryl Oleate, Sapindus Mukurossi Fruit Powder Sodium Cocoyl Glutamate, Rosa Damascena Flower Oil, Glycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Sodium PCA, Hydrolyzed Wheat Protein, Oryza Sativa Bran Oil, Acacia Concinna Fruit Powder, Symplocos Racemosa Bark Extract, Sepicontrol A5, Polyquaternium 10, Cymbopogon Schoenanthus, Oramix Ns, Hydrolyzed Sweet Almond Protein, Menthol, Xanthan Gum, Zingiber Officinale Oil, Citric Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate'

Według producenta w szamponie są zawarte najlepsze rośliny azjatyckie, między innymi takie jak:
Amla (indyjski agrest) - zapobiega wypadaniu
Reetha (indyjskie orzechy) - naturalnie oczyszcza
Shikakai (tzw. hair fruti) - zmiękcza i wygładza
Lodhra (proszek z kory drzewa Symplocos Racemosa) - chroni skórę głowy
Imbir - nadaje połysk
Trawa cytrynowa - odświeża

Szampon jest przeznaczony do włosów wypadających i osłabionych, czyli moje włosy idealnie wpasowują się do tego schematu. 
Nie wiem dlaczego ten szampon tak rewelacyjnie działa na moje włosy, ale wiem jedno na pewno, są odświeżone jak po żadnym innym, rozczesują się nawet bez użycia odżywki, ich miękkość czuć już po umyciu, nie puszą się po wysuszeniu, ich wygląd jest po prostu ładniejszy a i kondycja zmieniła się bez porównania na lepsze. Są jakby bardziej witalne i nie tak łamiące się. Wspominałam już nie raz, że mam włosy grube, bardzo długie i uwielbiające się plątać i naprawdę ten szampon sobie z nimi radzi. Nie spodziewałam się, że coś może mnie jeszcze tak zaskoczyć. 
Jeśli chodzi o zapach, jest obłędny, taki świeży, lekki, naturalny i w dodatku pięknie utrzymujący się na włosach. Być może nie przypasuje kobietom, które nie lubią intensywnych zapachów, bo on jednak taki jest, nie mniej jednak mnie zachwycił od pierwszego użycia i tak już pozostało.
Aktualnie wykańczam już drugą buteleczkę o pojemności 210 ml i to właśnie pojemność mogę zaliczyć do tych małych minusów, na swoje włosy muszę niestety troszeczkę tego produktu zużywać, a co za tym idzie mój ulubieniec dość szybko się kończy. Nie byłoby problemu gdyby był choć odrobinkę tańszy, nie ma co ukrywać, ale szampon o takiej pojemności, który oscyluje w granicach 40-50zł to jest to już jakiś wydatek. Swojego zakupu dokonałam na oficjalnej stronie Orientany: www.orientana.pl, jednak dziś próbowałam tam wejść i coś nie działa, może tylko u mnie, nie wiem. Rozglądałam się asekuracyjnie na Allegro i też już można go tam upolować.
I tak jak wspominałam wcześniej szukałam dla niego zamiennika, który to też pojawił się w Ulubieńcach Września, ale oryginał jest tylko jeden :-) Wiem na pewno, że będzie on stałym gościem na mojej kosmetycznej półce, bo jest tego wart jak mało który kosmetyk.


Znacie ten szampon od Orientany? A może miałyście do czynienia z innymi produktami tej firmy? Bardzo chętnie przeczytam o Waszych doświadczeniach z nimi.
Miłego popołudnia i do następnego!

15 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Cena jest dość odstraszająca biorąc pod uwagę pojemność, ale warto przynajmniej go wypróbować, odżałować te pieniążki i przekonać się na własnych włosach :-)

      Usuń
    2. w sumie... to potrafiłam za szampon i odżywkę dać stówe

      Usuń
    3. A widzisz :-) A byłaś choć zadowolona? Moja najdroższa odżywka kosztowała 89 zł bodajże, z TIGI, która okazała się kompletną porażką :-( ale i takie nauczki są Nam potrzebne

      Usuń
    4. Niestety nie byłam zadowolona 93,10 i to jeszcze promocja. Uważam że przepłaciłam... boje sie porażki... aczkolwiek z Orientany testowałam krem pod oczy i byłam bardzo zadowolona.

      Usuń
    5. Nie ustrzegniemy sie pomyłek niestety, każda skóra, każde włosy, każda cera jest inna i to co może zachwycać u jednej osoby, u drugiej może okazać się zupełnym niewypałem. Kosmetyczna ruletka!

      Usuń
  2. Cena tego szamponu to 34 zł - za tyle można go kupic w Superpharm i w Drogeriach Natura na pólce kosmetyki organiczne. Na stronie www.orientana.pl też kosztuje 34,00.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, ale doliczam koszty przesyłki ze strony Orientany, które wynoszą 10 zł za paczkę pocztową (na Allegro jest zresztą podobnie). Mieszkam w miejscowości od której daleko do drogerii przez Ciebie wymienionych, więc logicznym jest, że zakupu dokonuję wirtualnie, kiedy potrzebny mi jest akurat tylko ten jeden produkt :-)

      Usuń
  3. Można go kupić w Naturze? O,to jutro tam przejdę i wybadam :-D Aga,wiesz że są teraz VIPy w SEPHORZE -20% ? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam! Buuu! Ale mam Ciebie! :-) W weekend może wreszcie porozglądam się po sklepach i coś upoluję :-)

      Usuń
  4. Produkty Orientana mnie bardzo kuszą, ale niestety w mojej Naturze ich nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda :-( Wiadomo, że jeśli ma się możliwość to lepiej dokonać zakupu w sklepie stacjonarnym, na pewno można trochę zaoszczędzić :-)

      Usuń
  5. w dwóch Naturach w Kielcach też ich nie ma:( ale nie byłam jeszcze w jednej Naturze, więc zawsze pozostaje nadzieja:) Kamila

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak przypuszczałam, że może być problem z jego dostępnością. Choć nie wszystko jeszcze stracone ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.