16 lis 2014

Promocja 1+1 w nędznym wydaniu + bonus na pocieszenie!

Cześć! Tak jak wspominałam w jednym z ostatnich postów, miałam zamiar wybrać się dziś na przechadzkę po galerii, wstąpić do Rossmanna i być może na coś się zdecydować. Wybrać się, wybrałam, a co wyszło z zakupów, o tym właśnie za chwilę.
Z bardzo pozytywnym nastawieniem udałam się do Rossmanna, żeby skorzystać z rozreklamowanej promocji 1+1, ochoczo przeglądałam asortyment i niestety bądź też stety skusiłam się tylko na dwa produkty. Doszłam do wniosku, że nic innego nie jest mi potrzebne, na siłę nie kupuję, tym bardziej, że mamy przed sobą intensywnie wydatkowy okres świąteczny. A że akurat te produkty mi się kończą, bez głębszego zastanowienia zdecydowałam się właśnie na nie:

Kredka do brwi firmy Catrice tym razem w kolorze 040 oraz brązowy żel do brwi od Wibo, dokładne recenzje i moją opinię o tych produktach możecie oczywiście przeczytać tutaj
Tym razem zdecydowałam się na odcień 040, już widzę, że kolorystycznie mimo, że dość podobny do 020 to jednak odrobinkę lepszy dla moich brwi, taki brąz z szarością, czyli kolor idealny.


I na tych produktach zakończyła się moja promocja 1+1 :-) Zapłaciłam 10 zł z groszami, także jestem usatysfakcjonowana :-)
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wstąpiła do Inglota i tam też skusiłam się na pewną drobnostkę, o której dziś tylko delikatnie wspominam, a za kilka dni na pewno pojawi się osobny wpis dla tego produktu :-)
Trochę zawiodłam się i na sobie i na tym, że dużo rzeczy było już przebranych i naprawdę kupowanie na siłę mijałoby się z celem, chyba już się starzeję, hmm...
Muszę w tym miejscu pochwalić się małą niespodzianką, którą sprawił mi mój Luby, widząc, że te moje wymarzone zakupy poszły dość słabo. Otrzymałam drobną paczuszkę, która rozświetliła mi cały dzień i sprawiła, że uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jak to mówią najdrobniejsze rzeczy cieszą najbardziej. Oto i ona:




Zestaw, w skład którego wchodzi kremowy żel pod prysznic oraz mydełko w kostce z najnowszej serii Arlesienne od L'Occitane <3 Zapach jest obłędny, mogłabym go mieć przy sobie cały czas! 
Będę używać tych produktów z przyjemnością i raczej na pewno wrócę po coś jeszcze! 
On jest kochany <3
Dobrze, koniec tej prywaty, jakie by nie były, cieszę się z każdych zakupów, promocja odhaczona, sumienie czyste! Weekend dobiega końca, dlatego życzę i Wam i sobie bezbolesnego rozpoczęcia nowego tygodnia pracy. Buziaki!

21 komentarzy:

  1. ja jutro idę po podkład do rossmanna a drugi produkt wezmę dla siostry i podaruje jej na swięta ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Powoli poznaję ich asortyment, wiele produktów kupiłabym na już, ale finanse nieraz ograniczają niestety.

      Usuń
  3. Ale Twój luby zrobił ci miłą niespodziankę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jutro uderzam na rossman,szkoda, że u mnie catrice nie ma w ross.. a chętnie bym kupiła kredkę 040 bo mam 020 i jest nieco za jasna. L'Occitane jeszcze u mnie nie gościło.. ale Twój prezent idealny dla zmysłów ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten kolor z całego serca, lubiłam 020 ale teraz cieszę się, że zdecydowałam się na 040. Miałam to szczęście, że trafiłam na dobrego Rossmanna :-) Gdybym tylko mogła to życzyłabym sobie wiele z L'Occitane, w szczególności z tej nowej serii Arlesienne, z serii Masło Shea i oczywiście Migdał :-) I może jeszcze Werbena :-) Po prostu mają rewelacyjne produkty, tylko, żeby jeszcze portfel się rozciągnął :-)

      Usuń
  5. Właśnie przez ten okres przedswiateczny ja na nic się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, następnym razem może nadrobimy :-)

      Usuń
  6. Ja to nie używam niczego do brwi :P Nie umiem ich ładnie podkreślać :)
    Niespodzianka od Lubego bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jesteś taką szczęściarą,że po prostu nie musisz ich podkreślać :-)

      Usuń
  7. U mnie też skromnie po rossmannowych zakupach, niewiele było mi potrzebne, bo mam zdecydowanie za duże zapasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co robić zakupów na siłę, lepiej przeznaczyć te fundusze na coś innego :-)

      Usuń
  8. Beznadziejna była ta Rossmanowa promocja:) zdecydowanie wolałabym -49% tak jak kiedyś.... :) pierwszy raz w historii nie skusiłam się na nic z promocji Rossmanowej:) rzeczy z L'occitane prze-cu-dne !!!!! :) Bardzo podoba mi się, już wizualnie hihihi, kremowy żel pod prysznic. I jak pięknie zapakowane zakupki <3 Czekam na post o tajemniczej rzeczy z Inglota:) Ja ostatnio zaszalałam, kupiłam dużą kasetkę do cieni na 20 cieni hehehe, zapełniłam ją całą :) i druga na 10 cieni i zapełniłam ją (na razie) 4 cieniami. Widziałam jeszcze jakieś woski do brwi, ciekawe czy są dobre....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pod wrażeniem, że na nic się nie skusiłaś, ale w sumie chyba Cię rozumiem :-) L'Occitane to po prostu bajka, mnie tam zachwycają nawet same opakowania, pudełeczka etc. Jestem jak sroka :-) Tajemniczą rzecz z Inglota bardzo dobrze znasz, skusiłam się na to właśnie przez Ciebie! :-) Zaszalałaś ostro z cieniami, ja na razie odpuściłam, mam taką listę chciejstw, że nie wiem na co się decydować w pierwszej kolejności, tym bardziej, że finanse się rozciągnąć nie chcą :-)

      Usuń
    2. Tak, ja też sama jestem pod swoim wrażeniem:) ale za to ostatnio odnowiła mi się faza na Inglota:)

      Usuń
    3. Przez Ciebie to i ja częściej niż zwykle zaglądam do Inglota :-)

      Usuń
  9. Aj, a ja wcale nie skorzystałam z tej promocji Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.