14 gru 2014

Aktualizacja włosowa - czyli wizyta u fryzjera już za mną :-)

Cześć Kochani!
Wspominałam ostatnimi czasy, że moje długie i ciężkie włosy zaczynają mi ciążyć i zaczęłam myśleć o choć drobnej zmianie, podcięciu, które sprawiłoby, że włosy zaczną układać się lepiej i że choć odrobinę ułatwi mi to życie. Nie ukrywam, że nie chciałam ich ciąć wiele z długości, raczej marzyło mi się sprytne pocieniowanie, które nadałoby moim włosom nowej jakości. Nadszedł dzień, w którym wybrałam się do sprawdzonego fryzjera (życzę sobie i wszystkim Nam, aby każdy fryzjer miał taką pewną rękę do tego co robi) i tym sposobem zyskałam nową fryzurę, z której jestem bardzo zadowolona. Dla przypomnienia, moje włosy przed wizytą, które prezentowały się w taki oto sposób:


Jeśli jesteście ciekawi tej mojej, małej zmiany, zapraszam dalej...
Dla osoby takiej jak, która u fryzjera nie była naprawdę kilka lat ( żeby nie skłamać 3-4, a może i więcej, wybaczcie, ale nie pamiętam) było to naprawdę nie lada wydarzenie, nie ukrywam, że mimo zaufania do tego fryzjera, miałam też lekkie obawy czy zrozumiemy się względem formy jaka ma powstać na tych włosach. Nie po to zapuszczałam je tyle lat, żeby w jednym momencie je stracić. 
Koloru nie zmieniałam i na razie nie mam tego w planach. Różnice widoczne na zdjęciu będą spowodowane tylko i wyłącznie światłem, przy których były wykonywane. 
Przejdźmy do sedna, tak moje nowe włosy prezentują się po umyciu i wysuszeniu, bez żadnej stylizacji:


A tak prezentują się w wersji wyprostowanej, gdzie idealnie widać cieniowanie, które było bardzo ciężko uchwycić na zdjęciu:


Jestem niesamowicie zadowolona z efektu jaki uzyskaliśmy, włosy układają się przepięknie, nawet bez żmudnej stylizacji, są o wiele bardziej lekkie i na pewno zdrowsze, bo pozbyliśmy się wszystkich rozdwojonych końcówek oraz co bardziej zniszczonych części. Pomimo, że na razie nie zaplotę swojego ukochanego warkocza ( cieniowanie jest naprawdę duże) nie żałuję ani sekundy spędzonej w salonie :-) Wyobrażenie moich idealnych włosów spełniło się całkowicie, cieszę się nimi na nowo każdego dnia. Być może dla niektórych jest to zmiana niewielka, dla mnie, zapuszczającej włosy od lat, bardzo duża!
A Wam się podoba moja nowa odsłona? 
Pozdrawiam cieplutko! :-*

27 komentarzy:

  1. Mam nadzieje że modernizacja poprawiła nastrój:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No ale masz włosiska! Piękne! Widać że grube, gęste. Zachwyciłam się nimi i przed i po fryzjerze :D
    Cieniowanie dużą zmianę zrobiło, zmianę na lepsze..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusiło mnie żeby ściąć więcej, jednak te lata zapuszczania nie mogło pójść tak zupełnie na marne... teraz są o wiele łatwiejsze w stylizacji, praktycznie same się układają :-) I jest to efekt, o którym marzyłam od dawna!

      Usuń
  3. ja jestem zwolenniczka ścinania włosów na prosto - moje fryzjerka robi mi to maszynką do włosów i jeszcze nigdy włosy nie układały mi się tak rewelacyjnie :) Polecam spróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich włosach kompletnie się to nie sprawdza, dlatego zapadła decyzja o takiej formie. Po tym jak się układają na co dzień, wiem, że była to najlepsza decyzja.

      Usuń
  4. Faktycznie widać cieniowanie :) Bardzo ładnie wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo wygląda to jeszcze inaczej i lepiej, włosy w ruchu zachowują się zupełnie inaczej niż jednostajnie ułożone do zdjęcia :-)

      Usuń
  5. o jaaaaa.....ale masz piękne włosy!!!!! Rany, przy Twoich włosach moje wyglądają jak jakieś pióra....serio....W ogóle ja mam problem z włosami ostatnio ogromny, zrobiłam nawet stosowne badania, bo mi mnóstwo, mnóstwo włosów zaczęło wypadać, były one w domy wszędzie :( Poszłam z wynikami do lekarza, niby wyniki ok, choć można rzecz że jestem u progu anemii:) Dostałam żelazo i lekarka dodatkowo poleciła mi tabletki Biotebal5. Zjadłam już jedno opakowanie tego Biotebalu, 10 tabletek z drugiego i faktycznie zauważyłam, że przy myciu i szczotkowaniu już mniej mi ich wypada. Moja kuracja Biotebalem ma trwać 5 miesięcy. Ale i tak, nawet gdybym wybrała 10 opakowań, to nigdy nie osiągnę takiego efektu jak Ty masz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do ideału jeszcze im daleko, ale na takie lenistwo i niewiele pielęgnacji jaką im funduję wyglądają naprawdę dobrze :-) Jakie pióra, co Ty opowiadasz, przecież masz bardzo ładne włosy, a że wypadają, ja też z tym walczę, z tym, że mam mnóstwo baby hair, które bardzo szybko rosną... dobrze, że rozpoczęłaś kurację, teraz już powinno być tylko lepiej :-) Moje też się w pewnym momencie zatrzymały i za nic nie chciały rosnąć, ale w końcu ruszyły!

      Usuń
  6. Twoje włosy nawet bez układania wyglądają przepięknie, masz wielkie szczęście. Ja bym w życiu nie mogła wyjść z domu bez dokładnego układania włosów. Śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie! Wierz mi, że dopiero teraz mogę wyjść z domu bez uprzedniego ich układania, w starej wersji szłam na łatwiznę, zaplatałam warkocz i tyle, same z siebie nie chciały się dobrze układać.

      Usuń
    2. ja też:) gdybym nie wymodelowała włosów to wyglądałaby by jak siano-proste,proste i jeszcze raz PROSTE, bez jakiegokolwiek wdzięku:)

      Usuń
    3. A ja czasami bardzo chciałabym takie, proste zupełnie proste ;-)

      Usuń
    4. Ja tak samo - codziennie rano muszę układać włosy, zaplatać albo upinać, inaczej wstyd by mi było wyjść z domu ;) dlatego również Ci zazdroszczę takiej fryzury.

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. A dziękuję, w nowej wersji lubię je jeszcze bardziej :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.