8 gru 2014

Drobnostki z IKEA oraz YC, które zawładnęły moim sercem!

Cześć wszystkim!
Od dawien dawna z zazdrością przeglądałam Wasze blogi i podziwiałam te piękne dodatki z Ikei, które gościły u Was na zdjęciach, moja lista chciejstw nie wyróżniała się niczym szczególnym, o czym za chwilę się przekonacie. Udanym zbiegiem okoliczności w niedzielę mogłam wreszcie zakupić część rzeczy, o których myślałam, mimo, że trzeba przedświątecznie oszczędzać. Dodatkowo wreszcie wyposażyłam się w porcelanowy kominek z YC oraz trzy woski na wypróbowanie, dotychczas paliłam tylko świece. Jak szaleć to szaleć! ;-)

W IKEI można naprawdę przepaść na wiele, wiele godzin, dobrze, że byłam ograniczona czasowo, bo mogłoby się to źle dla mnie skończyć. Naprawdę nie interesuje mnie to czy te rzeczy są tandetne, słabe, ogólnie dostępne i powielane. Mają fajne rzeczy, idealne do wystroju wnętrz, w przystępnych cenach i tylko to się dla mnie liczy. Co znalazło się w mojej zakupowej torbie?


Latarenka ROTERA w kolorze białym, którą zachwycam się bezustannie, chciałam uchwycić jej piękno w porze wieczornej, ale i tak to zdjęcie nie oddaje jej całkowitego uroku!


Podstawka na świecę SKURAR w dwóch rozmiarach: o średnicy 37 cm oraz 18 cm (ta mniejsza zawieruszyła się podczas wykonywania zdjęć), oraz dwie osłonki SKURAR, które wykorzystam oczywiście do małych świec. Wyglądają obłędnie wieczorem (wiem, wiem, o latarence też tak mówiłam).

Kolejną rzeczą jest ramka KVILL, która okazała się bardzo duża, troszeczkę inaczej ją sobie wyobrażałam, ale i tak kupiłam, bo miałam już pomysł gdzie mogłaby zostać umieszczona i tak też się stało. Zdjęcie z sieci, gdyż moja ramka przed wykonaniem zdjęć została już udekorowana w odpowiednie zdjęcie i umieszczona na swoim miejscu :-)
Jeśli chodzi o IKEA to by było na tyle, dodatkowo moja mama wybrała sobie kilka przydatnych sprzętów do swojego królestwa- kuchni!

Tak jak wspominałam dodatkowo pokusiłam się o kominek i woski z Yankee Candle, akurat trafiłam w łódzkiej Manufakturze na wyspę YC, gdzie był naprawdę duży wybór asortymentu i przyjazne ceny. 



Wybór padł na porcelanowy kominek z wytłaczanym motywem kwiatów, do którego dobrałam woski o zapachu Black Coconut, Honey&Spice oraz Fireside Treats (który stricte poszedł na pierwszy ogień i podczas zdjęć był już w kominku). Niestety na wyspie nie było mojego ulubionego zapachu jakim jest Paradise Spice, ale braki już zamówiłam w internecie i z niecierpliwością czekam na paczuszkę!
Teraz pozostaje mi tylko cieszyć zmysły wzroku i węchu moimi nowymi nabytkami, z których cieszę się niesamowicie. A Wy chętnie robicie zakupy w IKEA? Macie swoje ulubione zapachy YC? Podzielcie się bo bardzo chętnie wypróbuję nowe aromaty! 
Pozdrawiam Was cieplutko!

21 komentarzy:

  1. Piękna latarenka, też taką chcę :)
    Również uwielbiam IKEA, jak tam jestem to ogarnia mnie szał zakupowy :)

    Bloga dodaję do obserwowanych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest urocza, jak wiele innych produktów od nich, naprawdę można tam nacieszyć oko :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :-) Po świętach muszę koniecznie dokupić drugi do pary :-)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jest piękna, ale zajmuje naprawdę dużo miejsca :-)

      Usuń
  4. Mieszkam bardzo blisko IKEA wiec jak się domyslasz dość czesto tam jestem ;) zresztą, nigdzie nie ma tak dobrych rolek do czyszczenia ubrań ze wszystkich farfocli jak właśnie tam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara z Ciebie :-) Mają naprawdę kilka fajnych perełek w swoim asortymencie!

      Usuń
  5. Uwielbiam Ikea, mogłabym tam baardzo długo siedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Podobały się? Mnie bardzo przypadły do zapachowego gustu!

      Usuń
    2. To było dawno - jakieś rok temu Honey Spice miło wspominam:))

      Usuń
    3. Aha! Wiadomo, zapachy to szalenie indywidualna sprawa :-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Również tak uważam, prezentuje się przepięknie.

      Usuń
  8. Fireside Treats to mój ulubieniec <3
    Ikea jest dla mnie świetnym sklepem, wielka szkoda, że nie ma jej u mnie w mieście :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam kawałeczek do Ikei, a zasadniczo mieszkam między dwoma w podobnej odległości, także wyprawę tam muszę dobrze zaplanować :-) A mnie Fireside średnio przypadł do gustu niestety :-/

      Usuń
  9. też lubię IKEA:) szkoda,że nie ma jej w Kielcach, ale ale ma być....w 2017 roku :) :P póki co pozostaje nam jeżdżenie do Krakowa. Ostatnio taką wyprawę zaliczyliśmy dwa lata temu jak urządzaliśmy pokój dla przedszkolaka Matiego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam do wyboru albo Łódź albo Poznań :-) To jest sklep, w którym można naprawdę przepaść na wiele, wiele godzin. Królestwo idealnych dodatków :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.