7 gru 2014

*Pastelowa przerwa w hybrydach*

Witajcie Kochani!
Mikołajkowy weekend już prawie za Nami, spędziłam go cudownie wraz z mamą i siostrą, która stricte nie mieszka już ze mną od wielu lat, na typowo babskim shoppingu i przyjemnościach, liczyły się tylko zakupy świąteczne, plotki, długie pogaduchy i wiele uśmiechu na twarzy <3 Jak zwykle ubolewam nad upływającym czasem...
Mój ukochany manicure hybrydowy został zdjęty w czwartek, a że nie posiadam jeszcze żadnych ładnych pasteli w swojej kolekcji, dla odmiany wykonałam zwykły manicure w przepięknym nudziakowym odcieniu, idealnym na co dzień, do pracy.

O tyle, o ile lakiery Sally Hansen Salon Manicure znam i bardzo lubię, o tyle z lakierem tejże firmy Hard&Nails Xtreme Wear, spotykam się po raz pierwszy, wzięłam go bez większego zastanowienia z półki, gdyż jego kolor zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia. Jest to kolor 520 - Bamboo Shoot i jest dokładnie taki jak na zdjęciach.



Użyłam go łącznie z Insta- Dri, który jest ze mną od wielu lat, nigdy mnie zawiódł i na chwilę obecną jest idealnym top-coat'em, choć ostatnio coraz bardziej kusi mnie wypróbowanie osławionego Seche Vite, który na pewno kupię przy najbliższej okazji. 
Co do Xtreme Wear, nie wiem czy tak mają wszystkie kolory, ale mój  troszeczkę się mazał i ciężko było uzyskać pożądany efekt, bez smug - ale myślę, że w końcu się udało, na większości paznokciach mam dwie warstwy, jednak zdarzyły się momenty, że musiałam użyć trzech warstw. Nie mniej jednak efekt mnie zadowala :-)




Życzę Wam i zarówno sobie spokojnej nocy i bezbolesnej poniedziałkowej pobudki do pracy :-)
Do następnego!

18 komentarzy:

  1. Jeszcze kilka miesiecy temu nosilam takie na co dzień ;) Teraz od nudziaków odpoczywam;) Twój jest piękny, ale narazie cieszę sie innymi kolorami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie pastele to przerywnik i odpoczynek od ukochanej czerwieni, z którą rzadko się rozstaję :-)

      Usuń
  2. Zgadza sie, teraz zimą najgorzej wstaje sie z ciepłego łoża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej to mało powiedziane :-) Dla mnie jest to katorga! :-)

      Usuń
    2. oj tak... koleżanka na takie wypadki (i podobne) radzi: podejdź do tego filozoficznie: nie myśl tylko zrób. No ale tu sie nie da....

      Usuń
    3. Kiedy to w tym przypadku to "zrób" jest najgorszą opcją z możliwych :-)

      Usuń
  3. Lakiery Sally mnie bardzo ciekawią, śliczny kolor !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Salon Manicure mam sporo i jestem z nich bardzo zadowolona, ten póki co też wypada dobrze :-)

      Usuń
  4. piękny kolor!!!! lubię takie słodkie pastele <3 i przy okazji dziękuję bardzoooo Mikołajowi (a raczej Śnieżynce :) za przesyłkę! Podkład MUFE jest idealny - i kolor i krycie! ale cena.....brrr...Natomiast ten krem BB Dr. G Gowoonsesang też mi podpasywał, faktycznie pierwszy raz spotkałam się z takim odcieniem "podkładu", myślałam że będzie wyglądał jakoś "ziemisto",ale nawet nie, ładnie wygląda ładnie na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po czerwieni, takie pastele również zaliczam do ulubieńców :-) wyglądają ślicznie na paznokciach. Masz twardy orzech do zgryzienia, byłoby prościej gdyby podkład się nie spisał, a tak masz babo placek ;-)

      Usuń
  5. Wygląda ślicznie, tak estetycznie i świeżo.. taki kolor chyba każda dziewczyna powinna mieć, jest bezpieczny i do wszystkiego pasuje. Lakierów tej firmy nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, są to najbezpieczniejsze klasyki, które zdecydowanie poprawiają wygląd naszej płytki i które są idealne na wszystkie okazje.

      Usuń
  6. Cudowny kolor :) Bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.