19 sty 2015

Golden Rose - Velvet Matte Lipstick - 11 oraz 18

Cześć Kochani!
O szminkach Velvet Matte naprawdę zostało już chyba wszystko powiedziane i chyba nie ma osoby, która by o nich nie słyszała. Wysoka jakość w bardzo niskiej cenie- to się chyba nie zdarza! A jednak! Do tej pory skusiłam się na odcień numer 10, który jest kolorem dość naturalnym i niezbyt rzucającym się w oczy, aczkolwiek ładnie podkreślający usta. Więcej o tym kolorze znajdziecie tutaj. Jednak mam już tyle neutralnych odcieni w swojej kolekcji, że coraz bardziej miałam ochotę zaszaleć i kupić coś wyrazistego, odważnego. I nadszedł ten dzień. Wszystkich zainteresowanych zapraszam oczywiście dalej.
Pomadki są niesamowicie trwałe, kolor 11 miał swój debiut na karnawałowej imprezie, na której byłam w ten weekend i sprawdził się rewelacyjnie! Praktycznie pomadka zrobiła cały makijaż. Wiele godzin bez poprawek, nawet przy jedzeniu i piciu. Nie musiałam stresowo zerkać w lusterko, czy aby na pewno dobrze wyglądam i czy nic się nie rozmazało.
Odkąd pierwszy raz zobaczyłam ten odcień, wiedziałam, że w końcu będzie mój. I już teraz wiem, że będzie najczęściej używaną pomadką w najbliższym czasie, po prostu przepadłam bez reszty. 

Kolejnym kolorem jest 18, idealna czerwień, której poszukiwałam naprawdę długo. Do tej pory odcień czerwony na ustach miałam bodajże dwa razy, mówią, że do tego trzeba dojrzeć, znaleźć swój idealny odcień. Nie wiem. Wiem na pewno, że 18 jest pomadką, która doda Nam pewności siebie, delikatnie wybieli Nasze zęby, będziemy się czuć w niej niesamowicie kobieco.
Prezentuje się na ustach perfekcyjnie, czeka na swoją pierwszą okazję, ale wiem, że jeśli już nadejdzie, to nie zawiedzie mnie tak samo jak jej siostra w kolorze 11.

Porównanie, które bardzo dobrze odzwierciedla odcienie w realu:
Jakie są Wasze ukochane odcienie z Velvet Matte? Wolicie stonowane kolory, czy lubicie zaszaleć?
Dajcie znać koniecznie! Buziaki!

59 komentarzy:

  1. Nie mam jeszcze żadnej szmineczki z tej firmy i skomentuje to tak - jeśli w najbliższym czasie kupię inną pomadkę niż Golden Rose, zrobię wielki błąd ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci je z całego serca, naprawdę Velvet Matte to według mnie wielkie odkrycie, koszt w granicach 10 złotych, a trwałość i komfort użytkowania - fenomenalny! I ten wybór kolorów!

      Usuń
  2. ten czerwony kolor jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka, choć 11 według mnie jest rewelacyjna!

      Usuń
  3. Uwielbiam te pomadki :) Są genialnie napigmentowane i pięknie wyglądają na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne kolory:) Maty nie dla mnie, ale mam nawilżającą pomadkę z GR i jestem z niej bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie byłam przekonana do matowych pomadek, bałam się, że będą podkreślać niedoskonałości ust, ale póki co wszystko jest w porządku!

      Usuń
  5. Bardzo ładnie wyglądają na ustach

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ukochane 11:) Ale mam też neonowy róż 08 i też jest niczego sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie tylko Twoje Kochana ;-) Zaliczam się do zagorzałych fanek tego koloru :-) Ooo... Przy następnej wizycie w GR zapoznam się z 08 na pewno :-)

      Usuń
    2. Z 08 może być problem, bo jest taki żarówiasty, a 11 to elegancja sama w sobie:)

      Usuń
    3. Mam na oku Ole Flamingo! i Pink Pong z Bourjois Rouge Edition Velvet, wyglądają obłędnie, ale nie wiem czy mam na tyle odwagi aby ich używać :-D

      Usuń
    4. Też kiedyś się bałam używać takich mocnych i wyrazistych kolorów. Trzeba dojrzeć i nabrać odwagi:)

      Usuń
    5. Nie wiem ile masz lat, ale ja miałam 24 kiedy w końcu nabrałam takiej odwagi:)

      Usuń
    6. Mam 27 lat i odwaga zaczyna powolutku dominować :-)

      Usuń
    7. Ooo, to jesteśmy prawie równolatkami :-) Jak miło :-)

      Usuń
    8. Wolałabym być ciut młodsza, ta przeklęta "30" już tak blisko:(

      Usuń
    9. Jesteśmy w idealnym wieku Kochana! Wszystko przed Nami ;-)

      Usuń
  7. Nie miałam, ale ostatnio mam fioła na punkcie szminek :-) Z chęcią obejrzałam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za taką cenę można wypróbować nawet wszystkie dostępne odcienie :-)

      Usuń
  8. Ta jedenastka wpadła mi w oko, tym bardziej, że nie mam tego numerku hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepiękny kolor! Jestem pewna, że jak obejrzysz go sobie w realu, na pewno zasili grono Twoich pomadek :-)

      Usuń
  9. Mnie postarzają niestety takie mocne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda! Choć sądzę, że w końcu trafiłabyś na mocny odcień, który nie robiłby Ci krzywdy :-)

      Usuń
  10. Oba kolory mi się podobają, ja teraz muszę kupić jakąś w odcieniu brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do brązów nie jestem u siebie do końca przekonana :-)

      Usuń
  11. Ten pierwszy pięknie się prezentuje, a jakie masz śliczne usteczka, wow!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Kiedyś widziałam porównanie tej 18 do pomadki MAC Russian Red, ponoć są identyczne a i jakość bardzo porównywalna, a nawet 18 wygrywała w starciu, bo MAC bardziej wysuszała usta.

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć, że są tak podobne :-)

      Usuń
    3. Porównanie o którym mowa jest u Red Lipstick Monster! :-)

      Usuń
  13. Piękne kolory, dużo dobrego słyszałam już o tych pomadkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto skusić się choć na jedną i sprawdzić osobiście :-)

      Usuń
  14. Uwielbiam takie kolory szminek! Piekne:)
    Pozdrowienia
    Jolahogg.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, są piękne :-) Również pozdrawiam :-)

      Usuń
  15. to fakt nie słyszałam o szminkach tej firmy a kolory które przedstawiasz są piękne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko będziesz miała okazję - przyjrzyj im się bliżej - są tego warte!

      Usuń
  16. Cieszę się, że przypadły Ci do gustu. Ja się na tej pomadce zawiodłam, ponieważ nie wytrzymywała na moich ustach nawet godziny. Jeśli już, to wypróbuję Vision Lipstick - podobno są lepszej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kurdę a ja się wciąż czaję, chyba muszę się w końcu na jakąś zdecydować bo wyglądają świetnie na Twoich ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie Kochana! Za taką cenę aż grzech nie wypróbować na sobie :-)

      Usuń
  18. Ależ piękne i intensywne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne, szczególnie ten malinowy róż. Czuła bym się w nim bardzo dobrze :) I jestem pod wrażeniem trwałości o której piszesz - w dodatku za taką cenę :) Czas przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że u Ciebie sprawdzą się równie dobrze i będziesz nimi zachwycona! :-)

      Usuń
  20. Jaka czerwień piękna! :D Ja niestety nie czuję się zbyt pewnie w takich kolorach, ale powoli się przyzwyczajam :) Ten odcień chyba porównywała Red Lipstick Monster jako zamiennik Russian Red z Maca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, wspomniałam o tym wyżej w komentarzach :-) Ja też jeszcze nie czuję w nich bardzo pewnie, ale i tak jest już zdecydowanie lepiej, może po prostu trzeba trafić na swoje kolory :-)

      Usuń
  21. Ostatnio zaopatrzyłam się w pierwszą pomadkę z firmy Golden Rose. Traf chciał, że w moje ręce wpadła 02 z matowej serii. Piękny, lekko nudziakowy kolor, podkreślający naturalny odcień ust. Jestem baaardzo na tak całej tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda 02 jest ślicznym, naturalnym odcieniem! Cieszę się, że matowa seria przypadła Ci do gustu! Podejrzewam, że na jednej sztuce się nie skończy :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.