14 sty 2015

Trzech 'prawie' wspaniałych od L'Occitane

Cześć Kochani!
Postanowiłam dziś przedstawić Wam szerzej produkty, o których wspominałam już tutaj, miałam okazję przetestować je i wyrobić sobie własną opinię. Są to miniatury, które na pewno skutecznie pomagają podjąć decyzję, czy warto zainwestować w ich pełne wersje. Wszystkich zainteresowanych - zapraszam dalej.
Na pierwszy ogień rzucam mleczko do ciała Masło Shea, które zawitało do mnie w zestawie jaki sprezentowałam sobie w grudniu. Jak już wiecie krem do rąk Masło Shea jest moim niekwestionowanym liderem i wielką miłością - szkoda, że dość kosztowną, ale nie o tym. 
Mleczko ma dość gęstą konsystencję, którą idealnie się rozprowadza, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na ciele. Opakowanie jest proste, wręcz ascetyczne, co mnie akurat nie przeszkadza, choć przyznam, że mleczko dość ciężko z niego wydobyć, musimy użyć naprawdę sporo siły.
Zapach jest dość specyficzny, na pewno nie tak przyjemny jak krem do rąk, jest taki powiedziałabym bardziej szorstki i dla niektórych może być nieprzyjemny. Mimo mojej miłości do L'Occitane i serii Masło Shea, to mleczko mnie do siebie nie przekonuje, pomimo tego, że działanie ma naprawdę świetne, dogłębnie nawilża i uelastycznia naszą skórę. Jednak to toporne wyciskanie produktu i niezbyt przyjemny zapach, nie skłania mnie do zakupu pełnowymiarowego opakowania. Kosmetyki to ma być w końcu nasza przyjemność :-)
I na pewno tak jest w przypadku tych dwóch cudeniek, o których nie mogę inaczej napisać jak w samych superlatywach. Żel pod prysznic i mleczko do ciała z serii Werbena. 

Zestaw ten otrzymałam jako dodatek do zamówienia i okazał się tak fantastyczny, że po prostu muszę o nich napisać. Sama z siebie nigdy nie zapoznałam się z aromatem tej serii, bo kojarzyła mi się głównie z ziołami, czyli czymś za czym zbytnio nie przepadam. A jednak przepadłam i to bez reszty. 
Zioła pomieszane z cytrusami, ale w bardzo wyrafinowany sposób, w żelu pod prysznic jeszcze bardziej intensywny niż w mleczku. Tym samym uważam, że na lato jest to najlepsza inwestycja z możliwych i wiem, że sama kupię ich pełnowymiarowe wersje właśnie na sezon letni.
Te małe opakowania są bardzo zgrabne i poręczne, nie ma problemów z użytkowaniem produktów, a dodatkowo są niesamowicie wydajne, co prawda nie używam ich codziennie, ale mimo to, maluszki wystarczą na bardzo długo. Żel dobrze się pieni i niewielka ilość wystarczy na rozkoszną kąpiel w jego towarzystwie. Mleczko zaś idealnie przedłuża ten aromat na naszym ciele i nawilża je. Może nie tak dobrze jak mleczko opisywane wyżej, ale efekt dla mnie jest wystarczający. Z całego serca polecam ten orzeźwiający zarówno ciało jak i umysł zestaw, a przynajmniej jeden wybrany produkt, który skutecznie przeniesie Nas do aromatycznej Prowansji.
Jesli mieliście do czynienia z którymkolwiek produktem, napiszcie jak się u Was sprawdził.
Życzę miłego popołudnia!

30 komentarzy:

  1. To mleczko miałam i całkiem fajnie się u mnie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest naprawdę dobre, tylko mnie zbyt przeszkadza jego zapach.

      Usuń
  2. Małe jest piękne ;D Uwielbiam miniatury, nie tylko za wygląd ale i za możliwość sprawdzenia kosmetyku przed zakupem, Nie znam tych cudeniek ale zapach mnie zaintrygował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Kochana! Jeśli tylko będziesz miała okazję, koniecznie zapoznaj się z Werbeną, jest tego warta!

      Usuń
  3. Fajne kosmetyki, jednak cena powala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tanie nie są, ale raz na jakiś czas warto coś sobie sprezentować z ich asortymentu.

      Usuń
  4. Cena adekwatna do jakości :) lubię ich produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam żel i mleczko werbena ale nie zachwyciły mnie....a zapach odrzucił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy nos jest inny i każdemu może podobać się coś innego :-)

      Usuń
  6. Właśnie ostatnio zrobiłam zakupy za 108zł i otrzymałam ten zestaw. A zaczęło się niewinnie od 4zł za kosmetyczkę :D. O tym u mnie w piątek, na blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością :-) Wchodząc do ich sklepu można naprawdę się zatracić!

      Usuń
  7. za taka cenę oczekiwałabym fajerwerek i love w trupa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w swojej ofercie wiele produktów godnych takiej miłości :-)

      Usuń
  8. Mam chyba krem do rąk z tej firmy, ale jeszcze nie używałam. Z tego co widziałam, drogie mają kosmetyki, a szkoda.
    Też lubię jak kosmetyki mi ładnie pachną, bo jest większa przyjemność z użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie do tanich nie należą, ale według mnie warto odżałować i skusić się u nich na coś :-)

      Usuń
  9. Zupełnie nie znam żadnego z tych produktów ale uwielbiam takie maleństwa, można wypróbować czy kosmetyk się sprawdza zanim kupimy pełnowymiarowe opakowanie :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Miniatury to najlepsze co mogli stworzyć, szkoda tylko, że nie wszystkie produkty mają swoich mniejszych odpowiedników :-)

      Usuń
  10. Znam te produkty, są świetne - jednak lubię je stosować naprzemiennie z innymi, żeby się zbytnio nie przyzwyczajać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, jak się raz człowiek przyzwyczai do dobrego, trudno potem się odzwyczaić :-)

      Usuń
  11. dla zapachu bym się skusil. lubię ich produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam! Zapachy to ich mocny punkt!

      Usuń
  12. odkąd zobaczyłam u Ciebie wpis na temat kremu do rąk z masłem shea to uzależniłam się od L'occitane, a już zwłaszcza tej serii z masłem shea!!!! Moje dłonie nigdy nie były w lepszym stanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :-) Balsam dla mojej duszy :-)

      Usuń
  13. Bardzo szkoda, że nie ma w Kielcach L'occitane, zakochałam się w tym sklepie!(choć sobie jeszcze nic nie kupiłam:D). Zawsze kiedy jestem w Krakowie czy Wrocławiu to muszę tam zajrzeć:) Na mojej liście są mydełka i perfumy Czerwona Wiśnia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym słyszała swoją cioteczną siostrę :-) Jest równie nieszczęśliwa z tego samego powodu, choć z tego co wiem, ratuje się zakupami internetowymi :-) Mydełka mam i polecam, Masło Shea i Arlesienne są naprawdę świetne! Wiśnia pachnie obłędnie!

      Usuń
    2. ooo ooo....ja także z Kielc:) już wcześniej tez ubolewałam nad tym faktem :)

      Usuń
    3. Właśnie Ciebie miałam na myśli Kochana ;-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.