18 lut 2015

Organics Spa Herbal Face Cream - POSE

Cześć Kochani!
Jakiś czas temu recenzowałam Ochronny Krem do twarzy firmy POSE, który znalazłam w grudniowym pudełeczku ShinyBox. Recenzja, o której mowa dostępna jest tutaj. Dlaczego o tym wspominam? Otóż po ukazaniu się tego wpisu skontaktował się ze mną przedstawiciel firmy Ekoskin, który nawiązując do tego, że byłam tylko częściowo usatysfakcjonowana skutecznością Kremu Ochronnego zaproponował mi przesłanie do testów Kremu Spa Herbal, który to miał spełnić moje oczekiwania i być lepiej dostosowany do profilu moich wymagań. Krem otrzymałam ponad miesiąc temu, codziennie, sumiennie użytkowałam go nie mieszając z żadnymi innymi nowościami, tak aby moja opinia była jak najbardziej rzetelna. Wszystkich zainteresowanych zapraszam oczywiście do lektury. 
Może na początek kilka słów od producenta, do kogo głównie skierowany jest krem Spa Herbal:
"Synergiczny, bazujący na wyciągu z aloesu, bogaty w organiczne ziołowe substancje krem, koi, równoważy i relaksuje twoją skórę niczym sesja w SPA. Redukuje podrażnienia, wysypki oraz inne problemy skórne, a także zwalcza nadwrażliwość, stany zapalne i alergiczne. Poprawia granulację i regenerację skóry. Zmniejsza znacząco obrzęki oraz oczyszcza pory skóry. Flawonoidy oraz elementy lipofilne wzmacniają naczynia krwionośne wzmacniając skórę oraz zmniejszając zaczerwienienia. Inteligentne składniki zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia zgodnie z zapotrzebowaniem Twojej skóry. Ekstrakt z zielonej herbaty ogranicza rozpad kolagenu, ochrania komórki oraz ma zbawienne właściwości antyoksydacyjne i fotoochronne. Ekstrakt z alg stymuluje syntezę kolagenu a wyciąg z konopii uzupełnia obniżony poziom ceramidów oraz hamuje powstawanie zmarszczek. Przeznaczony dla wszystkich typów skóry."
Czego oczekuję od kremu? 
Mam 27 lat, cerę dość wrażliwą, aczkolwiek nie jest to cera naczynkowa. Zdarzają się jednak przebarwienia i podrażnienia, które chciałabym zniwelować, byłoby świetnie gdyby krem delikatnie wygładzał moją skórę oraz oczywiście porządnie ją nawilżał. 

Skład kremu:
Aloe barbadensis (Aloe) Juice*,Lavendula angustifolia (Lavender) Distillate*, Anthemis nobilis (Roman Chamomile) Distillate*, Cocos nucifera (Coconut) Oil*, Emulsifying Wax NF, Palm Stearic Acid, Kosher Vegetable Glycerin, Simmondsia chinensis (Jojoba) Oil, Vitis vinifera (Grapeseed) Oil, Persea americana (Avocado) Oil, Prunus dulcis (Sweet Almond) Oil, Sodium hyaluronate, Hamamelis virginiana (Witch Hazel), Camellia sinensis (Green Tea) Extract*, Urtica dioica (Nettle Leaf) Extract*, Stellaria media (Chickweed) Extract*, Ulmus fulva (Slippery Elm) Extract*, Silybum marianum (Milk Thistle) Extract*, Althea officinalis (Marshmallow Root) Extract*, Avena sativa (Oatstraw) Extract*, Aphanizomenon flos-aqua (Blue Green Algae), Tocopherol (Vitamin E), Phenoxyethanol, Cannabis sativa (Hemp) Oil, Salix nigra (Black Willow Bark) Extract*, Mannan, Rosmarinus officinalis (Rosemary) Oleoresin, Azadirachta indica (Neem) Oil, Tetrasodium EDTA, Citric Acid, Coumarin, Geraniol, Linalool, d-limonene. 

Producent zaznacza, że 80% składników pochodzi z upraw ekologicznych a >99% to składniki pochodzenia naturalnego, dla wszystkich osób, które przykładają ogromną wagę do składów jest to na pewno satysfakcjonująca i ważna informacja. 
Tak jak i Ochronny Krem tak i Spa Herbal posiada opakowanie typu airless z pompką, która jest bardzo praktyczna i estetyczna, wydobywamy tylko tyle produktu ile jest Nam potrzebne, a żadne zanieczyszczenia nie dostają się do środka.
Przejdźmy zatem do najważniejszego - do działania kremu. 
Tak jak nigdy nie stosowałam kremu na dzień, tak w tym przypadku zmieniłam swoje przyzwyczajenie i Spa Herbal był użytkowany przeze mnie zarówno na dzień jak i na noc. Dzięki lekkiej i kremowej konsystencji, oraz temu, że wchłania się praktycznie błyskawicznie, rano nie musiałam tracić czasu i już po chwili od nałożenia kremu mogłam wykonać pełny makijaż, nie zauważyłam aby krem negatywnie wpłynął na jakość makijażu oraz na jego trwałość. Zapach jest dla mnie przyjemny, delikatnie ziołowy, absolutnie nie uciążliwy. 
Jego działanie bardzo mnie zaskoczyło. Wyciszył podrażnienia oraz drobne zaczerwienienia, a co ważniejsze naprawdę ukoił i bardzo dobrze dobrze nawilżył moją skórę. Zauważyłam również, że pozytywnie wpływał na pojawiające się pojedyncze wypryski, które skutecznie stopniowo niwelował. Ciężko jest znaleźć krem, który sprawia, że po przebudzeniu Kobieta z przyjemnością spogląda w lustro, a tutaj naprawdę działanie jest naoczne. Nie wiem jak Wy ale ja bardzo często po nocy mam drobne opuchnięcia na twarzy, z którymi Spa Herbal świetnie sobie radzi. Nie ukrywam, że jestem zaskoczona, gdyż podeszłam do niego z rezerwą. 
Krem jest naprawdę wydajny i w tym przypadku to, że musimy wydać na niego około 100 złotych nie jest dużą wadą. Jak wiecie mam swojego faworyta wśród kremów o podobnym działaniu, ale Spa Herbal jest o wiele, wiele tańszy, dlatego podejrzewam, że kiedy skończę to opakowanie, zamówię sobie kolejne, bo jestem szczerze zadowolona z efektów i tego jak dobrze wpływa na moją cerę. Nie uczulił mnie, nie zauważyłam też żadnych negatywnych zmian skórnych.
Pomimo tego, że krem otrzymałam za darmo do testów od firmy Ekoskin, która jest dystrybutorem amerykańskiej firmy POSE w Polsce, za co pięknie dziękuję, recenzja ta jest tylko i wyłącznie moją szczerą opinią, gdyby krem się nie sprawdził recenzja byłaby zupełnie inna, choćby tak jak w przypadku wcześniej wspomnianego Ochronnego Kremu POSE. 
Podsumowując jak najbardziej polecam wszystkim do wypróbowania, aczkolwiek cery wrażliwe i mające podobne oczekiwania do moich powinny w szczególności przyjrzeć się temu produktowi, bo jest tego wart. 
Dziękuję Wam Kochani za uwagę i do zobaczenia następnym razem!

64 komentarze:

  1. Ciekawy , ciekawy ;)) jeszcze nie miałam nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, nawet z czystej ciekawości :-)

      Usuń
  2. Fajnie, że krem tak dobrze się u Ciebie sprawdził. Nawilża, wygładza, redukuje zaczerwienienia, nadaje się pod makijaż.. hmm nigdy nic nie miałam z tej firmy, ale chyba czas to zmienić ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto im się przyjrzeć, krzywdy nie wyrządzą, bo są bardzo naturalne, a pomóc mogą jak najbardziej, trzeba tylko dopasować odpowiedni rodzaj kremu dla siebie.

      Usuń
  3. Pierwszy raz słyszę o takiej firmie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Skład mają bardzo zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy ten krem..ja jeszcze nie mialam nic z tej firmy..musialabym sprobowac takiego kremu ale do cery tlustej
    Pozdrawiam,
    Jolahogg.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z pewnością wybrałabyś odpowiedni dla siebie krem z ich asortymentu.

      Usuń
  6. Nie znam tej marki, ale zachęciłaś mnie do spróbowania tego kremu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten kremik troszkę drogi ale skoro tak dobrze się spisuje, to może kiedyś się skuszę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci abyś miała taką możliwość :-)

      Usuń
  8. Aguś Ty masz 27 lat? wyglądasz dużo młodziej :) Zaciekawił mnie ten krem, no ale cena jest zabójcza :)
    Fajnie masz, że miałaś taką możliwość go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, cieszę się, że miałam taką możliwość! A co do wieku, no cóż miło mi to słyszeć, dziękuję :-) Co nie zmienia faktu, że nieuchronnie zbliżam się do 30-stki.

      Usuń
    2. Cicho, tego w ogóle nie widać :) Masz tak sympatyczną i rozpromienioną twarzyczkę, że dałabym Ci 24 :)

      Usuń
    3. Och Ty Komplemenciaro! :-)

      Usuń
    4. Nie podlizuję się, tylko tak jest. Nie narzekaj mi tu na mnie publicznie. Buziak :-*

      Usuń
    5. Ja? No gdzieżbym śmiała! :-*

      Usuń
  9. Miałam zielony i byłam zachwycona :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja z zielonego byłam mniej zadowolona, choć oddałam go mamie, używa go na dzień i też nie narzeka :-)

      Usuń
  10. Fajnie czytać o produktach, które sprawdzają się u Naszych koleżanek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze lepiej kiedy sprawdzają się u Nas samych :-)

      Usuń
  11. Mam inną wersje i bardzo polubiłam

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem bardzo zadowolona z kremu pod oczy z POSE :) Jedyny minus, to cena 100 zł :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale jak to mówią coś za coś. Mam chęć wypróbować ten krem pod oczy, ciekawe jak by się u mnie sprawdził.

      Usuń
  13. Ja w marcu ruszam z regularnym stosowaniem wariantu Texturing, który także znalazłam w ShinyBox.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie przeczytam jak się u Ciebie sprawdził!

      Usuń
  14. Wyciszył podrażnienia oraz drobne zaczerwienienia - powiadasz.... - zaintrygował mnie on...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ma bardzo dobry skład - wierze ze może pięknie niwelować zaczerwienienia i drobne podrażnienia. Nie wiem tylko czy nie byłaby dla mnie zbyt tłusta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, nie wiem jaki typ skóry posiadasz, dla mnie ten krem jest naprawdę lekki, nie pozostawia po sobie żadnego tłustego filmu.

      Usuń
  16. Niby do wszystkich typów, ale nawilżaniem specjalnie się nie chwalą. A ja cierpię głównie z powodu przesuszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że nawilżają bardzo dobrze, akurat właśnie z nawilżenia byłam najbardziej zadowolona, jeśli chodzi o Krem Ochronny, a i Spa Herbal bardzo dobrze sobie radzi. Ale wszystko zależy od potrzeb Naszej skóry.

      Usuń
  17. Może i ja się powinnam mu przyjrzeć :) a nóż okazałby się dla mnie zbawienny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba będę musiala wyprobowac:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam z firmy POSE krem pod oczy i jestem nim zachwycona. Jeszcze trochę go postosuje zanim napiszę na blogu odpowiednią recenzję. :) Wydajność mnie wręcz przeraża, bo ja pompuje go codziennie, a kremu nadal tyle samo co na początku (widzę, że tak samo jest z tym do twarzy). Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajności odmówić im nie można, jakby nie miały dna :-) Czekam w takim razie na recenzję, ale coraz bardziej nabieram ochoty na wersję pod oczy :-)

      Usuń
  20. ciekawe czy zgładziłby moje podrażnienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się przekonać na własnej skórze :-)

      Usuń
  21. Muszę przyznać, że czuję się zaintrygowana :) Nie znam w sumei tej firmy, mam jakieś próbki, które sama nie wiem skąd się wzięły, ale do tej pory nawet nie korciło mnie, żeby się za nie zabrać. Będę musiała się bliżej z tą firmą zapoznać, bo skoro tak fajnie się spisuje, to może powinnam go mieć pod ręką po porodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że warto byłoby spróbować, tym bardziej, że z tak naturalnym składem krzywdy Ci raczej nie wyrządzi, a pomóc może jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam go, ale z recenzji myślę, że i u mnie by się sprawdził:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja chyba mam zbyt bardzo tradzikową skóre na niego :(

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo bym chciała sama wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda dosyć ekskluzywnie. Bardzo przyjemny skład - uwielbiam aloes, a moja cera pięknie mi dziękuje za użycie kosmetyków z nim w składzie :) bardzo dobre ujęcia - estetyczne.
    Wrzucam do zakładek aby pamiętać o tym produkcie, gdy będę szukała jakiejś nowości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kremy POSE są naprawdę warte zapamiętania, właśnie choćby ze względu na rewelacyjny skład. Dziękuję za miłe słowa :-)

      Usuń
  27. same opakowanie tego kremu przyciąga uwagę

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam, nie miałam.. ale wygląda zachęcająco. :P

    OdpowiedzUsuń
  29. zaciekawiła mnie ta firma, gdy oglądałam recenzje tego shinyboxa na youtube :) a ten spa herbal z opisu brzmi, jak idealny krem dla mnie - mam ostatnio strasznie przesuszoną i zaczerwienioną skórę, wręcz nie daję rady... Nie wiem, może zamówię to pudełko shiny z ochronnym kremem, jeśli jest jeszcze dostępne, albo rozejrzę się za tym herbal...

    OdpowiedzUsuń
  30. Brawa dla firmy - bardzo ładny gest, a krem mnie bardzo zaciekawił:) Na rynku jest sporo kremów, które nie wyciszają skóry, a wręcz ją podrażniają. Szkoda,że ze względu na cenę jeszcze długo nie będę mogła sobie na niego pozwolić.. eh..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, troszeczkę mnie zaskoczyli swoją propozycją, ale trzeba przyznać, że był to ładny gest. A może kiedyś zupełnie przypadkiem wpadnie w Twoje ręce :-)

      Usuń
  31. Nigdy nie miałam styczności z kremami pose. Fakt, jeden dostałam w shinybox, ale w końcu porwała go moja mama ;) wiem jednak, że bardzo przypadł jej do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Markę POSE poznałam również dzięki Shiny i właśnie Krem Ochronny, który tam otrzymałam też w końcu wylądował u mamy - jest z niego bardzo zadowolona.

      Usuń
  32. No i skusiłam się na ten krem (plus inne cuda) tutaj: http://www.beglossy.pl/edycjespecjalne/beglossy-perfect-gift-1

    Będzie to prezent od męża na Dzień Kobiet! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie! Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o nim! Żywię szczerą nadzieję, że sprawdzi się tak dobrze jak u mnie.

      Usuń
  33. Właśnie zastanawiam się nad tym jaki krem wybrać do testów, bo dostałam taką możliwość i chyba zdecyduję się na ten ziołowy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.