11 lut 2015

Przegląd prasy u aGaRaSzKi!

Cześć Kochani!
Dziś post z serii tych luźniejszych dotyczący moich ulubionych pism, do których wracam co miesiąc z wielką przyjemnością. Staram się nie kupować typowo plotkarskiej prasy, bo działa na mnie bardzo negatywnie, więc po co samemu sobie szkodzić. Jednak są tytuły, które towarzyszą mi niezmiennie od kilku lat. Wszystkich zainteresowanych zapraszam oczywiście dalej.
Tak jak widzicie, regularnie wybieranymi przeze mnie tytułami jest Twój Styl oraz Elle, naprawdę wolę przeznaczyć te kilkanaście złotych miesięcznie na prasę, która oprócz ładnych obrazków jest zdolna również do przekazania Nam ciekawej treści. Biję się w pierś, bo podczas robienia zdjęć zupełnie zapomniałam ująć w tym zestawieniu Women's Health, którą to prenumeruję, ale może tak miało być i kiedyś powstanie o tym osobny wpis.
Przejdźmy zatem do tego co jest warte uwagi w lutowym Twoim Stylu. Oczywiście na pierwszym miejscu rewelacyjny wywiad z Joanną Kulig, którą szczerze podziwiam, jest zwykłą dziewczyną, z małej miejscowości, która do wszystkiego co teraz ma doszła tylko i wyłącznie swoją ciężką pracą, do tego wydaje się być absolutnie niezmanierowana i mimo, że nie znam jej osobiście, sprawia wrażenie osoby, której optymizm ma siłę rażenia bomby atomowej.
Oczywiście jak co miesiąc, tak i teraz świetny raport "Polka teściowa", który to przeczytałam jednym tchem, mimo, że własnej teściowej jeszcze oficjalnie nie posiadam. Wszystkie ich raporty są tak prawdziwe i dogłębne, że idę o zakład, że każda z Nas na pewno odnajduje w nich cząstkę siebie.

Doktor Piotr! Człowiek z misją. Kocham takich ludzi, kocham czytać i słuchać o takich ludziach. Lekarz wyjątkowy, których to w Naszym świecie jest coraz mniej. Kardiologia dziecięca to dziedzina dla wybranych - to fakt, ale ten człowiek jest takim właśnie wybrankiem, nie ma rodziny, nie posiada luksusów, całe swoje życie oddał tym dzieciakom, dzieciakom, którym ratuje życie, lub może inaczej, dzieciakom, którym daje szansę na życie. To najcenniejszy dar jaki jeden człowiek może dać drugiemu. Polecam cały wywiad, który przywraca wiarę w lekarzy. 
Oczywiście jest i miejsce na urodę! "Światłem malowane" to przegląd kosmetyków samoopalających, rozświetlających oraz olejków pielęgnacyjnych, w którym to znalazł się mój ukochany suchy olejek z Nuxe ze złotymi drobinkami <3 Zainteresował mnie również krem rozświetlający Strobe Hydratant Lumineux MAC, może przy jakiejś okazji przyjrzę mu się bliżej.
"Nie kłam, Kochana!" Kolejny artykuł idealnie wpasowujący się w dzisiejsze realia. Przyznajmy sami przed sobą, czy choć raz nie ubarwiliśmy swojego życia przed innymi, aby wypaść w ich oczach lepiej? Każdy z Nas trochę kłamie, sęk w tym, aby nie przekroczyć tej delikatnej granicy. Bo kłamstwo też uzależnia.
Marcowe Elle kusi Nas okładką z Rosie Huntington- Whiteley, która bez ogródek przyznaje, że ciężko pracuje na swoją figurę i nie mydli Nam oczu wspaniałymi genami, którym to zawdzięcza.

"Młode talenty" to według mnie temat numeru! Z takich ludzi warto brać tylko przykład, są młodzi, zdolni i ambitni, osiągają sukcesy, których wielu może im tylko pozazdrościć! Zawsze się cieszę, kiedy Polacy, do tego bardzo młodzi Polacy odnoszą sukces poza granicami Naszego kraju! Niech takich Wizytówek będzie coraz więcej!
Coraz więcej trąbi się wkoło o zdrowym odżywianiu, o oczyszczaniu organizmu. "Gra w zielone" to przyjemny artykuł o zielonych koktajlach, które mają zbawienny wpływ na Nasz organizm. Podstawowe zasady detoksu zawsze mile widziane, aczkolwiek dla mnie ciekawy temat został bardzo okrojony. Na szczęście jest WH, który nadrabia braki konkurencji.
Standardowo jak co miesiąc masa inspiracji i stylizacji, które ja często traktuję z przymrużeniem oka, oczywiście lubię dbać o siebie i wiedzieć co w modzie piszczy, jednakże zdecydowanie wybieram ubrania, które pasują mi i w których dobrze się czuję, a czy są one akurat na czasie to już mniejszy problem. 
Muszę jednak jeszcze dodać artykuł ze styczniowego Elle, który był naprawdę strzałem w dziesiątkę, a mianowicie: Uwolnij gniew! Jestem dość impulsywna i choć nie zawsze wybucham, to bardzo często gotuję się w środku i kiedyś musi nastąpić erupcja tej nagromadzonej złości. Artykuł na pewno nie sprawi, że natychmiast to opanuję, ale na pewno coś z niego wyniosłam. Trzeba pamiętać, że gniew nie tylko sprawia, że tracimy kontrolę, ale czasem przywołuje Nas do porządku i pozwala tę kontrolę odzyskać naprawdę. 
Zapomniałabym! 24 godziny z laureatką konkursu "Dla Kobiet i Nauki". Aleksandra Markiewicz, biotechnolog z Gdańska, która zajmuje się badaniami nad markerami nowotworowymi. Osiąga coraz więcej sukcesów, budzi zainteresowanie laboratoriów z całej Europy! Jej słowa, które zapamiętam na długo? "Nie wiem czy mam siłę przebicia, ale wychodzę z założenia, że liczba sukcesów zależy od tego, ile prób się podejmuje" Ukłon dla tej Kobiety!
Kochani, a Wy macie swoje ulubione pisma, do których regularnie powracacie?
Pozdrawiam cieplutko!

23 komentarze:

  1. Moje ulubione pisma to również "Twój Styl" oraz "Pani". Oczywiście kilka prawicowych tygodników i "Rzeczpospolita" codziennie. Zresztą sama publikuję swoje teksty w prasie:) "Elle" kiedyś kupowałam, może kupię aktualny numer, który tak dobrze opisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czasu do czasu zajrzę do codziennych gazet, żeby wiedzieć co w świecie piszczy, ale znasz już mój stosunek do polityki, przy moim nadciśnieniu lepiej nie ryzykować :-) Tak, tak gdzieś mi się rzuciła Twoja publikacja w oko :-)

      Usuń
  2. ja gazety czytam u fryzjera lub u znajomych sam nie kupuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety lub stety wszystko lubię mieć u siebie i to najlepiej właśnie w wersji papierowej, póki co nie uznaję elektronicznych gazet i książek. Papier to jest to!

      Usuń
  3. Ja kiedyś bardzo cosmopolitan lubiłam, teraz nie... ale kiedyś był inny

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka lat temu prenumerowałam Twój Styl, potem jednak mi się znudził, ale jakiś czas temu ponownie go kupiłam i z przyjemnością go czytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadchodzi ten moment, kiedy coś Nam się nudzi, przyznaję, że też miałam przerwę, ale jak widać nie trwała ona długo. Aczkolwiek z Elle miewałam dłuższe rozłąki :-)

      Usuń
  5. Ja raczej nie kupuję magazynów, chyba, że skusi mnie jakiś dodatek np książka, czy kalendarz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja dawno ELLE nie czytałem ... w sumei dlatego, ze wszystkei newsy mam w internetach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie tak, ale co papier to papier :-)

      Usuń
  7. Moja mama kupuje regularnie Twój Styl a ja od czasu do czasu Elle, zazwyczaj po prostu wymieniamy się gazetami ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Elle trzyma poziom, zawsze, kiedyś kupowałam częściej, teraz troszkę rzadziej, ale nadal uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Coraz mniej prasy kupuje ostatnimi czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie za często kupuję magazyny ale czasem owszem :) a jak to zależy co mi wpadnie w oko

    OdpowiedzUsuń
  11. Odkąd mieszkam sama nie kupiłam chyba jeszcze żadnej gazety, ale uwielbiam je czytać! Nawet takie odmóżdżające. :D Zawsze czytam je w domu rodzinnym i przywożę kilka do siebie. :) Najbardziej lubię czytać o sukcesach ludzi, którzy przez ciężką pracę, a niekoniecznie talent i znajomości, zrealizowali swoje marzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, są to bardzo inspirujące historie, z których warto czerpać!

      Usuń
  12. muszę się wybrać po Elle bo ciągle zapominam ;) ja lubię jeszcze Harper's Bazaar i Viva Moda, ale to bardziej ze względu na walory estetyczne chociaż zdarzają się ciekawe artykuły ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.