13 lut 2015

Szanowny Panie BLOT - Witamy!

Cześć Kochani!
Niektórzy z Was wiedzą, że kilka dni temu obchodziłam swoje urodziny, hucznej imprezy nie było, ale kilka spotkań w rodzinnym gronie jak najbardziej. Wśród prezentów, które otrzymałam znalazłam perełkę, o której myślałam już od bardzo dawna i dobra duszyczka w postaci mojej siostry idealnie trafiła, w pełni mnie satysfakcjonując. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury. 
Zapewne po tytule już się domyśliliście o jaki produkt chodzi, jest to oczywiście Blot Powder Pressed od firmy MAC. Przeczytałam niezliczone opinie o tym pudrze i od niepamiętnych czasów chciałam go wypróbować, jednak wciąż stawały mi na drodze inne wydatki.
Jest to puder, którym zarówno wykończymy makijaż jak i możemy stosować go samodzielnie, jego zadaniem jest matowienie strefy T oraz optyczne wygładzenie. Czy tak faktycznie jest?
Używam go codziennie od kilku dni i efekt przerasta moje oczekiwania, zależy mi głównie na ujarzmieniu strefy T, z którą to radzi sobie doskonale. Możecie wierzyć lub też nie, ale kiedy wykończę nim makijaż w granicach 6:30 pozostaje w stanie nienaruszonym aż do mojego powrotu z pracy w okolicach 16:00, a nawet i dłużej, z tym, że zawsze po powrocie zmywam makijaż, żeby nie katować mojej skóry do wieczora. Jestem naprawdę w szoku, że mój makijaż jest w stanie wytrzymać tyle godzin bez żadnych poprawek. Używam podkładu DW EL i mimo, że jest on niesamowicie trwały, to jednak po tych powiedzmy 4 godzinkach trzeba było go lekko przypudrować w strefie T, a ja bardzo nie lubię dokładania kolejnych warstw w ciągu dnia. BLOT okazuje się wybawieniem.
Posiadam odcień Medium, aczkolwiek wykończenie jest transparentne,  te kolory są bardzo zbliżone do siebie i jeśli pomylimy się o jeden lub dwa odcienie to naprawdę nie będzie to widoczne na naszej skórze. 
Bardzo fajne jest to, że nie daje płaskiego matu, jest to naprawdę piękne ujednolicenie skóry, dzięki czemu wyglądamy niezwykle promiennie i świeżo. Nie zauważyłam też aby puder szarzał w ciągu dnia, specjalnie go obserwuję pod tym kątem, ale nic takiego się nie dzieje. 
Opakowanie typowe, bardzo proste, klasyczne, bez udziwnień za co bardzo cenię MAC'a. Zobaczymy jak z wydajnością, ale przypuszczam, że przy nawet codziennym stosowaniu może wystarczyć na dość długo. Wciąż nie dowierzam, że ten produkt jest tak dobry, nie sądziłam, że spotkam taki niepozorny puder, który zmatowi moją strefę T, przedłuży trwałość całego makijażu, a jednocześnie sprawi, że twarz wygląda nietuzinkowo. To chyba bajka!
Skład produktu:
 Mica, Dimethicone, Silica, Kaolin, Water, Sodium Cocoyl Hydrolyzed Collagen, Methicone, Methylparaben, Propylparaben, Phenoxyethanol, Iron Oxides, Ultramarines
Dodatkowo w mojej paczce znalazłam przepięknie pachnący żel pod prysznic Vivian Gray, z którym to nie ukrywam, spotykam się po raz pierwszy, pieni się bardzo dobrze, posiada przyjemną nutę zapachową, czego chcieć więcej od żelu pod prysznic.
Kochani, macie w swoich zbiorach Blot Powder? Jak się u Was sprawuje? Koniecznie dajcie znać, jestem ciekawa każdej opinii!

42 komentarze:

  1. 100!! Zaciekawił mnie ten puder... mam tłusta cerę i nawet po przesypaniu pudrem matujący po 3-4 błyszczę się jak brokat!! Muszę go sprawdzić koniecznie. A cenowo jak wygląda to cudo?

    OdpowiedzUsuń
  2. 100!! Zaciekawił mnie ten puder... mam tłusta cerę i nawet po przesypaniu pudrem matujący po 3-4 błyszczę się jak brokat!! Muszę go sprawdzić koniecznie. A cenowo jak wygląda to cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można go dostać bodajże w cenie 100 zł Kochana. Ja też po 3-4 godzinach świeciłam się na czole, brodzie i nosie, a z nim naprawdę nie wiem co to poprawka makijażu. Aż sama nie dowierzam.

      Usuń
  3. Wszystkiego najlepszego! Nie miałam tego pudru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wszystkiego najlepszego! ciekawe ciekawe, też mam tłustą skórę twarzy. Może się skusze kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tłustej skórze sprawdziłby się idealnie, ja jestem posiadaczką mieszanej w stronę tłustej.

      Usuń
  5. Miałam ten puder ale wysuszał mi skórę na wiór dosłownie, nie jestem też fanką Maca. Aktualnie jestem wierna sypkiemu z bourjoisa. Najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że u kogoś innego puder może uaktywniać swoje wady, ja jestem nim szczerze oczarowana.

      Usuń
  6. Sto lat! :) Pudru nie miałam okazji poznać, ale dobrze wiedzieć, że to coś dobrego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpiękniejsze życzenia urodzinowe: najlepszych kosmetyków do testowania, mnóstwa wspaniałych komentatorów, zdrowia i wszystkiego czego sobie sama zażyczysz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepsze życzenia urodzinowe! :) ciesze się, że Ci się sprawdza ten puder. U mnie niestety na pewno by się nie sprawdził, bo nie potrzebuje mocnego matu, gdyż mam cerę mieszana w stronę suchej i mega skłonna do przesuszania, wiec ten puder w przypadku mojej cery jest nie wskazany :) ja zamiast pudru mac'a, na który miałam chrapke upatrzylam sobie jego tańszy zamiennik jakim jest puder Inglot feeedom system HD, przy najbliższej okazji zamierzam w niego zainwestować, gdyż wiele osób go chwali. I jeśli się u mnie sprawdzi, to nie będzie sensu inwestować w coś droższego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie masz problemu ze strefą T to faktycznie BLOT nie byłby dobrym wyborem. Puder HD z Inglota też mnie kusi! Oglądałam go i myślę, że też go sobie kupię za jakiś czas, tym bardziej, że cena zachęca!

      Usuń
    2. tez zamierzam kupić jak tylko będę miała wolne fundusze i wybiorę się na zakupy ;) nie trzeba od razu puderniczki kupować, więc w sumie to nie jest aż taki wydatek ;)

      Usuń
  9. Fajnie, że prezent się sprawdził. Nie miałam tego pudru ale wszytko przede mną, jego fantastyczne długie działanie skutecznie zachęca do zakupu ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto go wypróbować! Nie wierzyłam, że spotkam na swojej drodze, produkt, który matuje idealnie strefę T ale nie jest to płaski, sztuczny mat.

      Usuń
  10. Wszystkiego najlepszego!:)
    Nie miałam do czynienia z tym kosmetykiem, ale jak dziś będę w Douglasie oglądać szminki MAC to mu się przyjrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko potrzebujesz matowienia, to jak najbardziej warto mu się przyjrzeć bliżej!

      Usuń
  11. Spóźnione 100 lat :)
    Szkoda że nie pokazałaś jak prezentuje się na twarzy, ale z opisu wygląda ciekawie :_)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko byłoby uchwycić ten efekt na zdjęciu Kochana! Staram się dodawać takie realne zdjęcia jednakże w tym wypadku jest to naprawdę trudne, tym bardziej bez dobrego aparatu.

      Usuń
  12. No piękne prezenty:) że ja nie mam siostry ehhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można samemu sobie zrobić prezent :-)

      Usuń
  13. Wszystkiego najlepszego! :))) Fajne prezenty :)) :*:*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Prezenty super i zdjęcia też :) xo

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystkiego co najlepsze,dużo dużo zdrówka i samych sukcesów w blogosferze :):)





    Zapraszam na nowy post:
    www.Anita-Turowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ostatnie oby w szczególności się sprawdziło :-)

      Usuń
  16. mam mieszana cere z przetluszczajaca sie strefa T, produkt więc jak dla mnie ciekawy uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Spóźnione - wszystkiego najlepszego :)

    Do tej pory nie miałam żadnego kosmetyku marki MAC. Chociaż muszę przyznać, iż kusi mnie ich korektor Pro Longwear. I do tej "zachciankowej" listy chyba będę musiała dodać to cudo. Może jakoś poradzi sobie z moją cerą świecącą się z strefie T ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Myślę, że warto wypróbować, tym bardziej, że planujesz tam zakupy :-) Ja nie miałam możliwości wcześniejszego przetestowania BLOT'a, ale zawsze można pójść do ich salonu i poprosić o nałożenie go i wtedy zobaczysz czy efekt jaki daje sprawdzi się u Ciebie i czy Ci odpowiada.

      Usuń
  18. Bardzo lubię pudry MAC, ten też spisał się u mnie bardzo dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię Blot'a, ale to już pewnie wiesz :) Z Vivian Grey miałam już kiedyś do czynienia i zapach bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak - wiem :-) To moje pierwsze spotkanie z Vvian, ale całkiem udane.

      Usuń
  20. Śliczne ma opakowanie ten żel. Prawdziwa ozdoba łazienkowej półki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.