24 kwi 2015

A miało być tak pięknie i naturalnie - szampon Biolaven

Cześć Kochani!
Część z Was, która obserwuje mnie na Instagramie wie, że jakiś czas temu kupiłam nowość z kosmetycznego rynku marki Biolaven, a mianowicie szampon wzmacniająco - wygładzający. Pomimo tego, że nie przykładam dużej wagi do składów produktów, to staram się wprowadzać do swojej pielęgnacji kosmetyki naturalne, które jednak z tego co widzę nie służą mi zbyt dobrze. Wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury. 
Dla przypomnienia tylko dodam, że Biolaven to marka polskich kosmetyków produkowana przez wszystkim dobrze znaną firmę Sylveco. Dobrze, co nam zatem obiecuje producent względem opisywanego przeze mnie szamponu?
'Wzmacniająco-wygładzający szampon do każdego rodzaju włosów, do codziennego stosowania. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, nie podrażniając nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Olej z pestek winogron zapewnia włosom miękkość, gładkość i sprawia, że stają się bardziej odporne na niekorzystne czynniki. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich odświeżających i wzmacniających właściwości'

 Jak to się ma do rzeczywistości?
Szampon jest o średnio gęstej konsystencji, jeśli o mnie chodzi to wolałabym aby był bardziej gęsty, wtedy nie trzeba by było przykładać takiej uwagi do tego aby nie zmarnować części produktu przez przypadek oczywiście. Zapach bardzo przyjemny, wyraźnie czuć winogrono, pieni się bardzo średnio, chyba, że dołożymy więcej produktu, wtedy jest w miarę ok. Mam długie i grube włosy, z tendencją do przetłuszczania u nasady i suchości na końcach. 
To nie jest tak, że oczekuję cudów od szamponu, wręcz przeciwnie. Chcę tylko aby dobrze oczyszczał włosy i skórę głowy, nie podrażniał i nie plątał zbytnio włosów, bo i tak mam z tym spory problem. I niestety, ale jedyne co mogę o nim powiedzieć dobrego, to to, że ma przyjemny zapach. Czemu aż tak? Żaden inny szampon nie doprowadził aż tak naocznie do jeszcze większego przetłuszczania się włosów u nasady i wysuszenia włosów na całej długości. O ile w erze przed tym szamponem miałam w miarę ustabilizowane włosy i minimalne problemy z nimi, tak po prawie wykończeniu całej butelki jestem załamana, jedyne co mnie pociesza to fakt, że po odstawieniu go włosy powoli wracają do życia. Siano na całej długości to mało powiedziane, fatalne puszenie  się i elektryzowanie, którego nijak nie mogłam ujarzmić, ani odżywkami ani olejkami etc. I chyba najgorsze co mogło mnie spotkać - łupież. Ale nie jakiś delikatny, niewidoczny. Łupież, który sypał mi się płatkami z głowy, coś strasznego, coś niewyobrażalnego! To przelało czarę goryczy i szampon powędrował do kosza. Nizoral uratował sytuację, a teraz powoli normuję resztę. 
Nie wiem, być może to moje włosy są tak wymagające, ale zarówno one jak i ja mówię temu szamponowi zdecydowane NIE. Nigdy już więcej do niego nie wrócę i ze swojej strony oczywiście nie polecam, aczkolwiek pewnie zdarzy się taka sytuacja, że ktoś będzie z niego zadowolony. Ja dalej poszukuję swojej szamponowej perełki. 
A czy Wy już mieliście styczność z marką Biolaven?
Pozdrawiam Was Kochani gorąco i do zobaczenia!

61 komentarzy:

  1. hmmm a mnie kusi sria dla twrazy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie jakoś ta marka nie kusi :-) Aguś, a Ty nie w Rossku? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jutro - jutro :-) Żeby tylko nie zapeszyć i coś kupić :-)

      Usuń
    2. Dorwij mi gdzieś krem cc z bourjois w najjaśniejszym odcieniu (31) to Cię chyba ozłocę,
      bo u mnie nigdzie go już nie ma nad czym mega ubolewam :-( aby korektor loreal lumi magique kupiłam :-)

      Usuń
    3. Kochana, zapiszę w swoim notatniczku, dla mnie żaden problem spojrzeć, a jak będzie to Ci kupię i wyślę! Oby tylko się znalazł! Ja chcę zapolować na Healthy Mix, ale mam dziwne obawy, że też nie dostanę odpowiedniego odcienia...

      Usuń
    4. Okej będę wdzięczna :-) bo ja już wszędzie obszukalam w moim mieście i juz nie ma :-) Będę czekała na informacje :-)

      Usuń
    5. Na pewno dam znać, zarówno jeśli go znajdę lub jeśli moje poszukiwania zakończą się fiaskiem ;-)

      Usuń
    6. Mam nadzieję, że się uda znaleźć ten krem cc jak i healthy mixa :-) ja miałam taki sam odcień jak nasza vena-styl w odcieniu nr 51, ale mi się juz skończył :-)

      Usuń
    7. W moim przypadku byłoby to pierwsze podejście do niego, naczytałam się dość skrajnych opinii i dlatego tak bardzo chcę go wypróbować u siebie :-)

      Usuń
    8. Znam dziewczyny o tłustych cerach które są z niego zadowolone wiec mieszane i suche tym bardziej. Mi wydaje się, że on chyba jest tak uniwersalny, że do każdej się sprawdzi :-)

      Usuń
    9. Ja jutro lecę do ross wiec obadam grunt i w razie czego dziewczyny takze slużę pomocą:) gdybyscie cos potrzebowaly to najlepiej piszcie na insta, pod ostatnim postem.

      Usuń
  3. Rzuć okiem na produkty OMIA. Mnie pomagają w walce z sianem. Chociaż ostatnio zastosowałam - juz w ostatecznym akcie desperacji- biovax diamentowy i... O bogini- mam znowu włosy!!! a nie susz:)
    Wypróbowałam ten zel do twarzy z sb. Całkiem ok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzucę z pewnością, bo powoli tracę nadzieję na coś co wspomoże moje włosy, w zasadzie na nie nie narzekam, ale chciałabym, żeby przynajmniej te produkty nie szkodziły, a ostatnio co jeden to gorszy :-/

      Usuń
  4. Ja tam bardzo lubię Loreala profesjonalnego. Może składem nie powala.....
    Daj znać jak ampułka sie sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie takie zupełnie eko, naturalne szampony raczej też się nie sprawdzają :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nic z Biolaven. Szkoda, że szampon wywołał u Ciebie tyle szkód, zapowiadał się ciekawie :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Współczuje :( Mnie tak załatwił szampon Fructis. Szamponu Bilaven nie stosowałam, z tej serii mam żel do mycia ciała i jest ok. U mnie sprawdza się szampon Dove i ostanie moje odkrycie szampon REF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, na pewno zapoznam się głębiej z tematem!

      Usuń
  8. Chyba jednak odchodzi ode mnie ochota spróbowania produktów tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kochana, mnie też, tak się sparzyłam, że głowa mała. Ale z racji tego, że w ShinyBox był ten żel do twarzy - muszę go wypróbować, choć podejdę do niego z rezerwą.

      Usuń
  9. szkoda, że szampon się nie spisał :/- widzę że mamy podobne włosy, ja mam długie i cienkie, ale też z tendencją do przetłuszczania się u nasady :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najgorszy z możliwych rodzaj włosów, ni w pięć ni w dziewięć! Teraz kupiłam szampon ze Starej Mydlarni właśnie przeznaczony do tego typu włosów, zobaczymy!

      Usuń
  10. W takim razie będę omijać tę markę szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, może Ty inaczej byś zareagowała na ten kosmetyk.

      Usuń
    2. Naprawdę nie rozumiem, jak na podstawie jednej negatywnej recenzji można sobie wyrabiać zdanie o całej marce... Ja używałam dwóch szamponów z Sylveco - na same włosy nie były wybitnie rewelacyjne (trochę plątały włosy), ale uspokoiły skórę głowy i dopiero po tym szamponie nauczyłam się, że moja skóra głowy bardzo nie lubi się z SLS obecnym w drogeryjnych szamponach. Używałam jeszcze kremu z serii dla dzieci - bardzo dobry produkt. Teraz będę testować następne rzeczy, mam nadzieję, że będę zadowolona.

      Usuń
  11. No takiej recenzji się nie spodziewałam, bo miałąm na niego ochotę! A teraz... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co najzabawniejsze - ja też się tego nie spodziewałam.

      Usuń
  12. Szkoda, że przyspiesza przetłuszczanie włosów...

    OdpowiedzUsuń
  13. Byłam bardzo ciekawa, który to szampon jest winowajcą! Ja szczerze mówiąc po kosmetyki naturalne sięgam dosyć rzadko, choć ostatnio na kilka się skusiłam i jestem z nich akurat bardzo zadowolona. Seria Biolaven jakoś od początku mnie nie zainteresowała
    i tu chyba intuicja mnie nie zawiodła. Mam nadzieję, że Twoje włosy niebawem wrócą do poprzedniego stanu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wracają, aczkolwiek właśnie przyszedł kolejny szampon do wypróbowania, na którego bardzo się napaliłam i już zaczynam zastanawiać się czy będzie z tego miłość czy kolejne rozczarowanie :-)

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Łupież? ee może u mnie by tak źle nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że zaczynasz wprowadzać naturalną pielęgnację- jak już wiesz ja mam na tym punkcie już bzika :))
    Ale do rzeczy, wydaje mi się że problemem szamponu, może być zbyt krótki czas przyzwyczajenia się. Jeśli od lat faszerujemy nasze włosy i skórę głowy silikonami itp, nagle zmienimy pielęgnację na naturalną to jest to szok dla włosów i niestety potrzebują one czasu do tego aby się polubić z naturalnymi produktami. U mnie był efekt podobny przy szamponie z mydłofaktury, dopiero po jakimś czasie zauważyłam, że w końcu włosy są domyte, uniesione, czyste i nie wyglądają jak strączki siana :)) Szkoda, że przetłuszcza jeszcze szybciej włosy ;/ u mnie po zastosowaniu naturalnego szamponu znów efekt jest odwrotny mogę nie myć włosów aż trzy dni , a to bardzo dużo :) Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, to nie był pierwszy zupełnie naturalny szampon, także już pewne zaznajomienie z tematem moje włosy miały, dodatkowo wykorzystałam całą butelkę i uwierz mi, był to koszmar, samą siebie pytam, czemu ja go wcześniej nie wyrzuciłam... Na szczęście po łupieżu już ani śladu, jeszcze tylko przywrócić im równowagę sprzed tego epizodu :-)

      Usuń
  17. jak patrze na skład to mnie nie kusi bo podobany sobie zrobie :) a ja sinako lubie bo mam tłuste i przykpanięte z reguły niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli pewnie byłby idealny dla Ciebie :-)

      Usuń
  18. W kwestii naturalności to cenię ją na twarzy, z włosami mam inaczej, bo po prostu chemia mi na nich pasuje. Mam taki typ włosów jak ty i każdy lekki szampon powoduje, że na czubku głowy zostaje mi tłusty placek :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej jest tak jak mówisz, nie ma co katować włosów na siłę czymś co wyraźnie im nie sprzyja.

      Usuń
  19. Masakra, mam nadzieję, że żel do mycia twarzy z Shinyboxa okaże się lepszy...

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, dobrze wiedzieć... W Shiny dostałam ich pierwszy produkt, nigdy wcześniej nie miałam do czynienia. Mam nadzieję, że żel się sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel czeka w kolejce, ale słyszałam już opinie, że wysusza, co wcale nie nastraja mnie pozytywnie.

      Usuń
  21. To już Twój kolejny produkt do włosów od firmy Sylveco, który Ci nie do końca się sprawdził. Chyba na Twoim miejscu miałabym dość preparatów myjących do włosów z tej firmy. :-) Ale może do trzech razy sztuka. Przykro mi, że do tak na Ciebie strasznie zadziałał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to, raczej na chwilę obecną przystopuję z ich produktami, przynajmniej jeśli chodzi o pielęgnację włosów, teraz przyszedł do mnie szampon ze Starej Mydlarni, zobaczymy!

      Usuń
  22. Szkoda, ze tak mocno Cie rozczarował, bo pamiętam z jakimi pozytywnymi emocjami przystąpilaś do testów..

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja i tak bym go chętnie wypróbowała, mimo że też mam przetłuszczające się włosy...

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że się nie sprawdził. Moje włosy też nie przepadają za naturalnymi kosmetykami poza olejami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nawet i oleje nie zdają egzaminu!

      Usuń
  25. Uuuu. niedobrze, ze u Ciebie tak podziałał. Ja jednak mam ochotę na niego, bo skoro przyczynia się do przetłuszczania to znaczy, że nie przesusza a ja mam suche włosy i u mnie to działa w druga stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz go wypróbować! Być może okaże się dla Ciebie idealny!

      Usuń
  26. Myślę,że naturalne szampony nie koniecznie się sprawdzają.Można je używać na przemian ,jednak z sylikonami zdecydowanie lepiej radzą sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko mi powiedzieć, czy w mojej sytuacji coś by to zmieniło...

      Usuń
  27. Pal licho ten bubel ... Ale tu u Ciebie pięknie ! Nawet nie doczytałam do końca a już zostaję na dłużej :) Przepiękna szata graficzna bloga :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
    http://www.hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam kilka kosmetyków do ciała z tej serii i jak na razie wszystkie bardzo mi się podobają, szamponu akurat nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie cała seria Biolaven sprawdza się idealnie. Szampon uratował mi życie, bo mam ŁZS i świetnie sobie z nim radzi. Mam włosy długi i cienki.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.