29 kwi 2015

Różowe zaskoczenie od Zoeva - Luxe Color Blush

Cześć Kochani!
Ostatnimi czasy wpadł  w moje ręce róż, na którego miałam chęć już od jakiegoś czasu, zasadniczo chyba odkąd tylko pojawił się w ofercie firmy. Nie miałam dylematu jeśli chodzi o wybór koloru, 'He Loves Me, Maybe' od razu wydał mi się najbardziej odpowiedni, a jeśli chcecie dowiedzieć się o nim czegoś więcej - zapraszam oczywiście do lektury. 
Nie da się ukryć, że pierwsze co zwraca uwagę to solidne, estetyczne i bardzo proste, czarne opakowanie z dużym lusterkiem, jeśli o mnie chodzi - uwielbiam takie ascetyczne formy, bez zbędnego przepychu i przesady. W środku schowany jest bardzo drobno zmielony róż, o delikatnej i wręcz 'kremowej' konsystencji, bez żadnych drobinek, dzięki czemu jest absolutnie matowy. 
Kolor jak widzicie, prawdziwie różowy, świeży, nadaje naszej twarzy pięknego koloru i uroku, doskonale również można wymodelować nim rysy twarzy. W tytule jednak zaznaczyłam, że ten róż to dla mnie zaskoczenie. Pod jakim względem? Otóż pod względem jego pigmentacji. Zamaszyście machnęłam pędzlem po czym na mojej twarzy ukazała się jedna, wielka plama. Mówię do lustra: co to ma być?! Zmyłam to czym prędzej i zrobiłam drugie, o wiele ostrożniejsze podejście. I tutaj już sukces, pięknie podkreślone kości policzkowe, z efektem, który możemy oczywiście stopniować. Róż wytrzymuje bez szwanku aż do demakijażu, nic się nie ściera ani też nie zanika. Jego cena oscyluje w granicach 35 zł, dlatego jak za tak fenomenalną pigmentację i jakość uważam, że cena jest absolutnie niewygórowana. Z racji swojej pigmentacji nie musimy nakładać go bardzo dużo, dlatego przypuszczam, że to opakowanie starczy mi na lata, z czego akurat się cieszę, bo takiego odcienia brakowało w mojej kolekcji. 
 *Edit*
Zdjęcie różu na twarzy na życzenie, lecz zaznaczam, że bardzo na szybko, dla wszystkich ciekawskich :-)
Mieliście już do czynienia z różami firmy Zoeva? Bardzo chętnie poznam Wasze zdanie na ich temat, a tymczasem pozdrawiam Was bardzo cieplutko i życzę miłego popołudnia :-)

61 komentarzy:

  1. piękny chcoiaż zobaczyłbym go na poliku

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Zoeva mam tylko paletkę cieni - która jest świetna. Kolor różu jest piękny i faktycznie opakowanie przez to, że jest proste jest eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dwie palety i z każdej jestem równie zadowolona, nie wiem czy Zoeva posiada jakiś produkt, który jest bublem :-)

      Usuń
  3. kolorek piękny! brakuje mi tylko zdjęcia jak wygląda na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jakiś czas na pewno pojawi się makijaż z jego użyciem i wszyscy będą usatysfakcjonowani :-)

      Usuń
  4. cena przyjazna jak na Zoeve :) kolor bardzo ładny choć dla mnie za ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mają też inne kolorki, może być coś dla siebie dobrała.

      Usuń
  5. kolorek piekny ja jednak wole bronzery u siebie na mordce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś wolałam bronzery, a teraz ewidentnie postawiłam na róże :-)

      Usuń
    2. czyli jest dla mnie nadzieja;)

      Usuń
    3. HaHa! Wiesz Kochana, jest takie brzydkie powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania :-)

      Usuń
  6. Nigdy nie miala, rozu z tej firmy..ale brzmi super..bardzo lubie matowe wykonczenia:)
    Pozdrawiam
    Jolahogg.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie powiedziałabym, że ten róż jest różowy. Ma coś sobie z takiego koralu jaki prezentowalas gdzieś wcześniej na przykładzie różu z mac'a :-) bardzo mi się podobają takie odcienie, choć ja obecnie używam brzoskwiniowego z drobinkami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, możliwe, że na zdjęciach można doszukać się takiego odcienia, nie mniej jednak w realu jest to najprawdziwszy róż, daje sobie rękę za to uciąć :-)

      Usuń
    2. O to szkoda, bo ja bym chętnie taki koral przygarnela :-)

      Usuń
  8. Opakowanie ma bardzo eleganckie! Taka niska cena za produkt bardzo dobrej jakości i zapewne, który będzie wydajny to czego chcieć więcej. Ładnie wygląda na policzku, myślę, że pasował by wielu osobom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie ma bardzo uniwersalny odcień i choć niektórzy dopatrują się w nim koralu, to naprawdę jest to śliczny, delikatny róż.

      Usuń
  9. wygląda obłędnie :) uwielbiam takie odcienie - one zawsze wyglądają dobrze :D !

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny kolorek, ale jakąś fanką nie jestem jeśli chodzi o róże. Bronzer + rozświetlacz i dla mnie starczy :D
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od jakiegoś czasu porzuciłam bronzery na rzecz róży, a moje serce zupełnie skradł Rockateur, który ku mojej rozpaczy zaczyna sięgać dna!

      Usuń
  11. Już na tylu blogach atakują mnie te różności od Zoeva, że chyba wreszcie skapituluję i sama sobie coś kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na razie tylko na minti je podziwiam, jest piękny <3

    OdpowiedzUsuń
  13. wygląda pięknie i bardzo profesjonalnie :) Zoeva daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jest piękny :) Efekt na buźce bardzo mi się podoba :) Będę na niego polować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny odcień :) A skoro jest od Zoevy, to na pewno jest dobrej jakości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak już się utarło, marka ewidentnie idzie za ciosem.

      Usuń
  16. Bardzo ładny kolor ma ten róż. Na policzku daje wrażenie takiej świeżości i naturalności. Kto wie może kiedyś o nim pomyślę :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja róży z Zoevy jeszcze u siebie na twarzy nie doświadczyłam, ale to pewnie kwestia czasu ;)
    Na okres wiosenno letni lubię takie intensywniejsze kolory,dlatego bardzo mi się on podoba, aczkolwiek ja także widzę w nim więcej koralu niż różu, ale to zapewne ustawienia monitoru. Miłego Dnia Aguś :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na te zdjęcia to faktycznie ten koral jest widoczny i przyznaję, że nie wiem skąd on się tu wziął, dlatego wrzuciłam też zdjęcie z użyciem go na policzku, gdzie już ewidentnie widać róż, prawdziwy róż :-) Jeśli chodzi o samą jakość różu, oczywiście polecam, choć delikatnie pyli, co może denerwować.

      Usuń
  18. Z Zoevy kupiłam pomadkę. A motorem do tego były... Twoje pędzle.:). Zapamiętałam marke z posta (wstyd ale wczesniej nie znałam) i rzuciła mi sie w oko gdzies w mintishopie:). Pomadka jest przyjemna, ale jej opakowanie- bajka- ciężkie, metalizowane i zamyka się na magnesik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też mam ochotę na ich pomadkę, te opakowania są fantastyczne! Dla samego designu warto :-)

      Usuń
  19. pięknie wygląda na twarzy , a opakowanie faktycznie przyciąga swoim klasycznym czarnym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ojej, naprawdę super się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny kolor :) mam jeden róż Zoeva, ale kurczę mocno nie trafiłam z odcieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda, ja raczej stawiałam na klasykę przy wyborze odcienia i na szczęście jestem zadowolona.

      Usuń
  22. Wydaje mi się, że byłby to idealny odcień dla mnie, bo lubię takie świeże kolory :) Opakowanie bardzo ładne i eleganckie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyfląda bardzo ładnie na policzku , podoba mi się:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ooo nie wiedziałam, że Zoeva ma w swojej ofercie róż do policzków :D Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetne kolory! Produkty Zoeva cieszą się teraz wielką popularnością widze ;) Na policzku wygląda bardzo ładnie i naturalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoeva szturmem podbiła Nasze serca, ale w zasadzie nie dziwię się.

      Usuń
  26. Nie znam tego różu. Znam pędzle z tej firmy . Kolorek fajny taki delikatny

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja muszę kupić jakiś róż. Zastanawiam się nad Zoevą albo theBalm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z theBalm mam tylko bronzer i rozświetlacz, choć o ich różach słyszałam wiele dobrego.

      Usuń
    2. Ja też mam brązer i rozświetlacz, ale nie mogę się zdecydować na róż - tyle ich mają, że oczopląsu można dostać:)

      Usuń
  28. bardzo ładny odcień :D nie znam kolorówki tej marki , ale pędzle uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówka też jest warta uwagi, następne w kolejce są zdecydowanie pomadki, już się nie mogę doczekać, aż którąś wypróbuję!

      Usuń
  29. Jak tylko zobaczyłam tytuł-wiedziałam, że to będzie coś super. Piękny róż, pięknie się prezentuje, a Ty masz cerę marzenie. ;)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, jednak z tym marzeniem to bym nie przesadzała, moja cera ma lepsze i gorsze dni :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.