21 cze 2015

See By Chloe Si Belle - nowoczesny świeżak na wiosenno - letnie dni!

Cześć Kochani!
Choć z doświadczenia wiem, że wpisy perfumowe są troszeczkę mniej popularne, ale nie zraża mnie to, dlatego że być może kogoś zainteresuję danym, przedstawianym przeze mnie zapachem, lub przynajmniej skłonię kogoś do zapoznania się z nim bliżej. Notatka będzie krótka, ale treściwa dotycząca jak w tytule mojego wiosennego objawienia czyli limitowanej wersji See By Chloe, Si Belle. Zapraszam!
 Zapach nie jest dla mnie nowością, gdyż używam go już od około dwóch miesięcy i muszę przyznać, że o ile takie limitki szybko mi się nudzą, z tą jest naprawdę inaczej. Polubiłam ją od pierwszego powąchania, a im dłużej jej używam tym robię to z coraz większą przyjemnością. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu ten zapach będzie odpowiadał, dla jednych będzie zbyt świeży, dla innych zbyt duszący. Dla mnie jest w sam raz, tym bardziej właśnie na wiosenne i letnie dni. 
Zapach został opracowany przez duet Louise Turner i Nathalie Gracia-Cetto i z tego co przeczytałam ma odzwierciedlać uśmiech, spontaniczność, a także zadziorność podstawowej linii See By Chloe. W tym miejscu muszę dodać, że podstawową wersję miałam, czy jest zadziorna, czy nie to już kwestia indywidualna, ale lubiłam ją prawie tak samo jak tę wersję limitowaną, być może ma to znaczenie, choć nie są one do siebie podobne, w żadnym wypadku. Jednak tak jak i przy podstawowej wersji tak i przy tej już kilka razy zdarzyło mi się być zapytaną o to czym pachnę.
Kwiatową kompozycję, pozbawioną tym razem motywu przewodniego tej linii, czyli kwiatu jabłoni, odświeżają liście brzozy w parze z neroli. Serce zapachu zdominowała gardenia, którą połączono z akordami kwiatu pomarańczy, a bazą jest sensualne białe piżmo. 
Jeśli chodzi  o mnie, uważam ten zapach za niezwykle radosny, dziewczęcy, świeży ale jednocześnie z lekkim ogonkiem, który sprawia, że perfumy są naprawdę trwałe, w szczególności na naszej garderobie. 
Opakowanie, w którym zamknięto perfumy jest prawie identyczne co w podstawowej wersji, różni się tylko kolorem, w tym przypadku jest ono lekko różowe. Niewątpliwie zdobi moją półkę z perfumami i innymi akcesoriami ( niestety toaletki się jeszcze nie dorobiłam)! 
Jeśli znacie See By Chloe Si Belle dajcie znać czy zapach przypadł Wam do gustu, dla mnie jest to bardzo miła odmiana od Alien'a, którego kocham miłością bezwarunkową, ale nie mam serca, żeby używać go nawet latem :-) Pozdrawiam Was gorąco i do rychłego zobaczenia!

38 komentarzy:

  1. Nie znam ale z pewnością powącham przy najbliższej okazji ! Bardzo lubię reklamy Chloe...są takie sexi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja tam lubie czytać wpisy o perfumach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! To świetna okazja do poznania czegoś nowego, lub poznania czyjejś opinii o zapachu już znanym!

      Usuń
  3. nie znam ale jak jest piżmo jest moc:) zwącham przy okazji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma moc, zdecydowanie! Polecam zapoznać się z choćby próbką :-)

      Usuń
  4. Nie znam w ogóle Chloe, ale z chęcią się zapoznam jak będę mieć możliwość. :) Uwielbiam świeże zapachy, mogę je nosić cały rok! Jednak nie wiem dlaczego, ale przyciągają mnie perfumy, które mają w sobie nutę fiołka. Szaleję na punkcie Naomi Campbell Cat Deluxe at Night, choć ubolewam, że jest tak bardzo nietrwała!
    Ja tam lubię czytać wpisy o zapachach, bo ktoś daje propozycję na którą może sama nie zwróciłabym uwagi, a jest warta zachodu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, podchodzę do tego w ten sam sposób. Czasami na blogach trafiam na wpisy o zapachach, o których nawet bym nie pomyślała, a potem okazuje się, że są niezwykle trafione w mój gust zapachowy! Moja miłość do Chloe rozpoczęła się od Chloe Love EDP, które są jednym z ulubionych zapachów na jesień i zimę.

      Usuń
  5. No proszę, ja też dziś piszę u siebie u perfumach, które tak się składa są najpiękniejszym zapachem świata:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieg okoliczności lub też telepatia :-)

      Usuń
  6. O, super, ze o nich wspomnialas, nie znam jeszcze tego zapachu, ale na pewno obadam :) To prawda, ja tez widze ze wpisy o perfumach ciesza sie mniejszym zaintersowaniem, ale ja tam bardzo lubie o nich pisac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się przejmować popularnością takich wpisów, najważniejsze, że jest część czytelników, która z pewnością z przyjemnością przeczyta post o takiej tematyce :-)

      Usuń
  7. musze koniecznie iść sprawdzić ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Buteleczka jest śliczna! Ciekawa jestem bardzo jak zapach na żywo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapachy Chloe sa niestety na mojej skórze trochę kapryśne i nie do końca ładnie sie rozwijają ;) Albo ja mam jakieś zboczenie :D Buteleczka jest piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wręcz przeciwnie, im dłużej są ze mną tym ich rozwinięcie jest piękniejsze! Najwyraźniej idealnie się dobraliśmy :-)

      Usuń
  10. Nie znam tych perfum i ciężko powiedzieć czy zapach przypadłby mi do gustu :) Flakonik ma ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie na początku mojej przygody z blogowaniem wpisy dotyczące perfum również nie cieszyły się dużym zainteresowaniem. Na szczęście już się w tej kwestii poprawiło:) Powiem Ci szczerze, że akurat większości perfum Chloe mój nos nie rozumie i nie bardzo lubi:/ ,aczkolwiek doceniam te kompozycje.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doceniam Twoje zdanie, perfumy to z reguły ciężki temat, każda z nas ma inne preferencje i wymagania co do danego zapachu, akurat z Chloe bardzo się polubiłam.

      Usuń
  12. piękne zdjęcia, zapach niestety kompletnie nie mój, a szkoda, bo butelka piękna i nie pogardziłabym taką na mojej komodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słówko uznania! A buteleczka z pewnością przyozdabia :-)

      Usuń
  13. Nie znam, ale jeżeli lubi go osobą, która kocha zapach Alien - biorę w ciemno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, sęk w tym, że Alien to zupełnie inna bajka :-)

      Usuń
  14. Ciekawa jestem zapachu, buteleczka bardzo ładna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja posty z perfumami lubię bardzo, ale też zauważyłam, że u mnie cieszą się mniejszą popularnością.
    Tego zapachu nie znam, ale patrząc na różowy flakony chyba bym go polubiła. Tak się jakoś składa, że najczęściej różowe flakony kryją zapachy, które mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę, jaka ciekawa zależność :-) U siebie takowej nie zauważyłam! Hihi! Może akurat i ten zapach przypadnie Ci do gustu!

      Usuń
  16. bardzo lubie Chloe jako marke, natomiast jakos z perfumami nie miałam stycznosći, może czas najwyzszy cos powąchać ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uwielbiam Chloe, ale te: https://www.douglas.pl/douglas/Zapachy-Zapachy%20damskie-Zapachy-Chlo%C3%A9-Signature_product_680738.html?rdeTemplate=brandpage&rdeBox=box1&trac=pl.10r.Prudsys...Products.000001&sourceRef=ext:prudsys

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam też Chloe Love, są genialne na porę jesienno- zimową!

      Usuń
  18. Już wiem w co wsadzę mój nosek będąc w drogerii Sephora :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadną Ci do gustu :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.