24 cze 2015

ShinyBox - The Birthday Edition - Czerwiec 2015!

Cześć Kochani!
Tak, to już zdecydowanie czas na najnowszą edycję ShinyBox, tym razem jest to bardzo szumnie zapowiadane urodzinowe pudełko, dotarło do mnie już wczoraj i jak jeszcze nigdy dotąd zwlekałam z wpisem aż do dziś, może ze względu na to, aby troszeczkę opadły złe emocje. Wszystkich zainteresowanych - zapraszam dalej. 
Co prawda każda edycja jest dość mocno reklamowana, jest sporo podpowiedzi zachęcających do zakupu danego boxa, nie inaczej było i tym razem, jednak jak sama nazwa wskazuje miała to być edycja wyjątkowa i niepowtarzalna, z racji tego, że urodzinowa! O ile czytacie moje wpisy dotyczące pudełek ShinyBox wiecie, że nie jestem krytyczna, zawsze próbowałam znaleźć dobre strony produktów, które znalazły się w pudełku i odkąd jestem z nimi (a jest to dokładnie już moja 8 edycja) raczej byłam zadowolona, choć wiadomo, że nie zawsze wszystkim się dogodzi! Z "The Birthday Edition" jest niestety inaczej. Nie jestem też w gronie osób, które zamówiły pudełko tylko ze względu na odżywkę do rzęs, bo mam już jedną, którą aktualnie testuję. Pomimo, że moja subskrypcja 'odnawia' się automatycznie co miesiąc, byłam naprawdę szalenie ciekawa co Shiny przygotuje dla Nas z tej wyjątkowej okazji. Moje rozczarowanie sięgnęło zenitu. Do rzeczy, Kochani!
Zacznę może od produktów, które oceniam najwyżej i co zabawne są to produkty dodatkowe, które nie znalazły się we wszystkich pudełkach. 

1. Krem do rąk Limonka z Miętą - The Secret Soap Store - produkt pełnowymiarowy - 39,00 zł / 60 ml
'Krem do rąk z 20% zawartością Masła Shea przynosi natychmiastową ulgę suchej i podrażnionej skórze. Intensywnie nawilża, wygładza, regeneruje i wzmacnia skórę dłoni. Krem wyrównuje koloryt i niweluje przebarwienia. Skutecznie chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych"
Bardzo czekałam na ten krem, jest to prezent dla członkiń klubu VIP, pachnie nieziemsko, ma fantastyczne opakowanie, w którym skrywa się bardzo gęsty, treściwy krem, który został już wypróbowany i jest obłędny! Jeśli tak dalej pójdzie z pewnością będzie to dla mnie krem porównywalny z moim ulubieńcem z L'Occitane. Na lato wprost idealny!

2. Peelingujący żel pod prysznic Gentle Exfoliating - Dove - produkt pełnowymiarowy - 11,45 zł/ 250 ml
"Peelingujący żel pod prysznic delikatnie złuszcza martwy naskórek, oczyszcza skórę i odsłania jej naturalne piękno. Zawiera formułę Nutrium Moisture - unikalną kompozycję składników nawilżających wzbogaconą o lipidy identyczne z tymi naturalnie występującymi w skórze"
Wiem, pewnie większość z Was powie: znowu Dove... Ale dla mnie jest to naprawdę mniejsze zło. Żel pachnie pięknie, dodatkowo ma właściwości peelingujące, a że poprzedni żel sprawdził się świetnie, ten na pewno też zostanie szybko wykorzystany! Dodam, że jest to prezent dla zamówień subskrypcji.

3. Krem Hot Pink BB & Krem Vip Gold BB - Gratis
"Krem BB to wielofunkcyjny kosmetyk o precyzyjnie dobranej kompozycji składników. Jest idealny dla uzyskania jednolitej cery i daje niezwykłe efekty w leczeniu wielu problemów skórnych"
O kremach Skin79 słyszałam bardzo wiele, głównie dobrego, miałam praktycznie na dniach zamówić jakieś próbki do przetestowania, uwielbiam latem używać kremów BB i nie obciążać tak skóry ciężkimi podkładami, dlatego jestem szczęśliwa, że mogę wypróbować dwa jakby nie było sztandarowe kremy BB.

4. Serum stymulujące wzrost rzęs - Magiclash - produkt pełnowymiarowy - 99,00 zł / 5 ml
"Preparat oparty wyłącznie na naturalnych, biologicznych składnikach i biotechnologicznym kwasie hialuronowym. Serum gwarantuje skuteczną odbudowę rzęs już po krótkiej, ale regularnej aplikacji. Jedna z najbardziej skutecznych i bezpiecznych odżywek stymulujących wzrost rzęs na świecie"
Tak jak wspomniałam, jestem w trakcie użytkowania innej odżywki, ta poczeka w kolejce, świetnie, że taki produkt znalazł się w pudełku, jednakże sztuczne zawyżanie cen jest naprawdę słabe, tym bardziej, że nikt tu nie ma na myśli podróbek, a oryginalny produkt, który można dostać w granicach połowy ceny 'sugerowanej' przez producenta.

5. Peeling algowy do ciała - Lillamai - 51,00 zł / 120 ml, mu otrzymaliśmy 50 ml
"Peeling złuszcza, odżywia i regeneruje naskórek dzięki czemu wygładza i uelastycznia skórę całego ciała. Zmielony koralowiec zawiera takie pierwiastki jak wapń, magnez, żelazo, potas i cynk. Minerały te przywracają skórze witalność, działają oczyszczająco i odżywczo na ciało"
Jest to nowa marka, z którą ja nie miałam styczności, chętnie ją poznam, aczkolwiek bez większego ciśnienia. Peeling pachnie bardzo ziołowo, ma dość spore drobiny, zobaczymy jak się sprawdzi, aczkolwiek niewielka pojemność to zdecydowany minus. 

6. Mgiełka do twarzy i ciała - Apis - produkt pełnowymiarowy - 24,00 zł / 150 ml
"Delikatna mgiełka oparta na naturalnych, wyselekcjonowanych składnikach, które zapewniają skórze piękny, świeży i promienny wygląd. Subtelny aromat mgiełki odpręża i relaksuje zmysły. Kosmetyk można stosować w codziennej pielęgnacji do każdego rodzaju skóry. Mix rodzajów"
Do mnie trafiła mgiełka z ekologiczną wodą z owoców pomarańczy i komórkami macierzystymi. Jedyne czego używam z tego typu produktów to woda termalna z Uriage oraz Fix+ z MAC'a, są to moi zdecydowani ulubieńcy, szczególnie letnią porą i spisują się na medal. Po pierwszej aplikacji i zapoznaniu się z konsystencją oraz zapachem, mam średnią ochotę na używanie tej mgiełki. Nie wiem, mam co do niej bardzo mieszane odczucia i jestem raczej na nie.

7. Masełko do skórek - Silcare - produkt pełnowymiarowy - 9,00 zł / 12 ml
"Masełko do skórek Cuticle Butter Soft Touch to delikatny dotyk nawilżenia dzięki któremu Twoje dłonie zyskają zdrowy i piękny wygląd. Preparat zapobiega wysychaniu skórek wokół paznokci, zmiękcza je i natłuszcza. Mleczny, przyjemny zapach idealnie współgra z doskonałymi właściwościami masełka."
Dostać się do tego masełka to nie lada sztuka, przy próbie zerwania grubej folii prawie złamałam paznokieć, ale mniejsza o to. Zapach opisywany jako mleczno słodki, jest dla mnie absolutnie mdlący i wręcz nieprzyjemny, pomimo, że bardzo lubię słodkie i ciepłe aromaty.

8. Cień do powiek wypiekany Terracotta - Glazel Visage - produkt pełnowymiarowy - 30,00 zł / 9g
"Mocno napigmentowane, niezwykle nasycone kolorem cienie umożliwiają uzyskanie najbardziej fantazyjnego makijażu. Dzięki możliwości aplikacji zarówno na sucho jak i na mokro, uzyskujemy różne nasycenie koloru. Cienie są bardzo trwałe, utrzymują się długo na powiece."
Odcień, który otrzymałam jest jaśniejszy aniżeli wyszedł na zdjęciu i określam go mianem brzoskwiniowego różu. Kiedy zobaczyłam ponownie cień i to dodatkowo ponownie Glazel, ręce mi opadły i nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać. Po tylu apelach i protestach Shiny wciąż uparcie obdarza nas produktami tej firmy. Ileż można.
Tak jak można zauważyć najbardziej cieszę się z produktów dodatkowych no i oczywiście nie zaprzeczę, że z odżywki Magiclash. Reszta bardzo mnie zawiodła i chyba jeszcze nigdy nie byłam tak zła na zawartość, a to nie tak miało być, miało być wyjątkowo, wystrzałowo i zaskakująco. Powinnam cieszyć się, że moje pudełko dotarło nieuszkodzone i niezabrudzone, bo z tego co widziałam u bardzo wielu dziewczyn cień był pokruszony w drobny mak i zaznaczył swoją obecność na wszystkich pozostałych produktach.
Oczywiście to tylko moja opinia, z którą można się zgodzić lub też nie. Jednak jest to pierwszy raz, kiedy zaczęłam zastanawiać się nad sensem dalszej subskrypcji. 
Pozdrawiam Was Kochani i piszcie jaka jest Wasz opinia o Urodzinowej Edycji ShinyBox!

50 komentarzy:

  1. Moja opinia jest bardzo podobna... Moje pudełko - bez żadnych dodatkowych produktów wygląda bardzo słabo... I nawet Dove uratowałby sprawę, bo zawsze się przyda :) Ale cóż... chyba nie warto kupować pakietów ;)
    Zapraszam do mnie na większą recenzję niż ten komentarz: http://ratri-world.blogspot.com/2015/06/shinybox-czerwiec-2015.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, podstawowy box, bez żadnych dodatków jest bardzo słaby!

      Usuń
  2. Zazdroszczę kremu :) Pudełko faktycznie jest średnie jak na edycje urodzinową, jednak sama odżywka do rzęs rekompensuje wydaną kwotę także nie ma co narzekać, SB ostatnio bardziej stawia na promocje niż na dobór produktów, takie odniosłam wrażenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kremie zakochałam się od pierwszego użycia! Jest naprawdę genialny!

      Usuń
  3. Nie jest tak zle, jak z tym moim InspiredBy... :). Ta nowa marka LillaMai bardzo interesująco wyglada! Taki sliczny ten słoiczek - wierze ze to nie ściema ukrywająca potworną zawartość:), odzywek do rzęs boję się straszliwie- ale wyglada fajnie - dla wielbicielek tego typu produktów super sprawa. Maselek do skórek i kremów do rąk nie używam, bo jestem stuknięta, ale tez ok dla normalnych. Ten cień obleci, podobnie jak Dove. Aguś. Nie jest zle:). Jasne, ze przeciętniak taki ale do przerobienia:). Powiem wiecej - jest stosunkowo znakomity... W stosunku do InspiredBy oczywiscie :)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, no nie wiem! Może jest tylko odrobinę lepsze od Twojego sławetnego InspiredBy, aczkolwiek przyznasz, że nie powala! Jasne, wszystko znajdzie swoje przeznaczenie, lub też nowego właściciela, ale to nie o to chodzi! Urodziny każdemu z nas (a przynajmniej większości) kojarzy się z czymś 'wow', a tutaj ewidentnie tego zabrakło! Dzięki Bogu, że jestem subskrybentką i do tego tym nieszczęsnym VIP-em :-D

      Usuń
  4. Ja mam ten złoty krem bb i po pierwszym użyciu jestem bardzo zadowolona i jednocześnie zaskoczona, że to takie cudo :)
    jestem ciekawa tej mgiełki apis. ale trzeba przyznać, że tym razem shinybox się nie postarał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgiełka absolutnie do mnie nie przemawia, jej konsystencja, zapach - brrr!

      Usuń
  5. Ehh, ale i tak masz chociaż bogatą wersję ... Słowo rozczarowana to w moim wypadku mało powiedziane... Zapraszam do siebie : http://interendo.blogspot.com/2015/06/shinybox-vs-beglossy-czerwiec-2015.html . Nie zamieszczałam na stronie shiny bo i tak by skasowali...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech tylko spróbują usnąć moją, będę dodawać do skutku! :-D Wersja podstawowa jest nie do przyjęcia!

      Usuń
  6. Było tyle szumu wokół tej urodzinowej edycji, że sama zastanawiałam się nad zakupem (chociażby ze względu na tę odżywkę do rzęs). Jednak cieszę się że się wstrzymałam, bo poza nią nie widzę dla siebie nic ciekawego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tym przypadku niewiele straciłaś!

      Usuń
  7. Moje zdanie już znasz:D Ty chociaż jesteś Vipem to dostałaś krem, który może być fajny:)
    PS siostra jest zadowolona z tego zestawu Zoevy Bon Voyage, o który kiedyś Cię pytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w jakiś sposób mogłam pomóc :-*

      Usuń
  8. Zawartość według mnie przeciętna :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje odczucia również są dalekie od euforii... Nie wiem, może za dużo sobie obiecywałam po urodzinowej edycji? I tak powinnyśmy się cieszyć, że jesteśmy VIP, bo bez tego pudełko jest bardzo kiepskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie za wiele sobie obiecywałam po tej edycji! Nauczka jak zwykle :-) O tak, VIP-owski krem ratuje całą sytuację!

      Usuń
    2. Wychodzi na to, że w lipcu powinnyśmy się nastawić na porażkę. Wtedy nawet jak pudełko będzie średnie to się będziemy cieszyć :)

      Usuń
  10. im częściej widzę to pudełko na blogu, tym bardziej przekonuję się że kiepska zawartość :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Masełko mam z Joyboxa, a tylko dwie, VIPowskie pozycje by mnie interesowały :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm ja pudełko wygrałam w rozdaniu. Fanfar-ów nie ma...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam cichą nadzieję, że wyczerpali już asortyment Glazel ;)) mimo, że lubię kolorówkę to tym razem już się nie cieszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HaHa! Wygląda na to, że ich zasoby będą trwać w nieskończoność :-)

      Usuń
  14. Dla mnie na prawdę świetne pudełko, pomijając ten nieszczęsny cień.

    OdpowiedzUsuń
  15. Te kremy BB z Skin79 sa naprawde swietne, powinnas byc zadowolona, Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie,nie wiem tylko na którą wersję, dziś testuję złotą próbkę i jestem bardzo zadowolona)!

      Usuń
  16. Shinybox mnie juz totalnie nie kusi. Ostatnim razem byłam mega zawiedziona, teraz Ty jesteś zawiedziona... Chyba poziom spada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nie być krytyczna, ale nie da się! Na edycję lipcową raczej nie będę się euforycznie nastawiać :-)

      Usuń
  17. Mam identyczną zawartość jak Twoja - ogólnie jest ok, choć może przydał by się jeszcze jakiś urodzinowy dodatek.
    Wypróbowałam już próbkę kremu BB - super, ale szkoda, że to tylko próbeczki... być może skusze się na ten krem, od dawna chciałam go kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz z powodzeniem używałam kremu BB Dr G. Goowonsesang, jednak u mojego sprzedawcy jest już jakiś czas niedostępny, więc pomyślałam o wypróbowaniu któregoś kremu Skin79. Złotą wersję mam dziś na sobie i jestem zachwycona. Spróbuję jeszcze wersję różową i wtedy podejmę decyzję który zakupię w pełnowymiarowej wersji :-)

      Usuń
    2. Złoty skin79 bardzo lubię :) dla niego w sumie zamówiłam pudło inspired by, w którym był. Z kodem wyszła całkiem korzystna cena. Z resztą na mojej twarzy chyba wszystkie, które miałam/mam spisywały się tak samo świetnie (vip gold, snail nutrition, hot pink i orange)

      Usuń
    3. Dobrze wiedzieć! Tym bardziej czuję się zmobilizowana do ich wypróbowania :-) Mam nadzieję, że na dłuższą metę sprawdzą się tak dobrze jak próbka :-)

      Usuń
  18. Ja też nie jestem zbyt usatysfakcjonowana... kremu do rąk nie mam, żałuję, że peeling nie jest pełnowymiarowy. Dobrze, że chociaż cień dostałam cały i grafitowy, może z raz go użyję :P dramatu wielkiego nie ma, ale jak na urodziny, to mogłoby być lepiej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby było to zwykłe pudełeczko, może nie byłabym taka zła, ale miało być wystrzałowo i urodzinowo, a nie tak byle jak, dlatego moja opinia jest jaka jest!

      Usuń
  19. mnie ciekawi peeling i ta mgiełka :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytałam że podobno było sporo skarg by nie dołączali produktów marki Glazel.... a oni to jak widać dalej robią....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety! Mają w nosie zdanie swoich Klientów!

      Usuń
  21. zawartość jak na pudełko urodzinowe chyba średnia, ciekawe jak ta odżywka się sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem całkiem interesująca zawartość! Tyle dobrego naczytałam się o tych bb, do tego na odżywka do rzęs i folka fajnych produktów do ciała. Nie wiem, jaka jest cena tego pudełka, może gapa ze mnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudełko w standardowej cenie to koszt 49 zł także oczywiście jest to w pewnym sensie opłacalne, nie mniej jednak od edycji urodzinowej można wymagać więcej.

      Usuń
  23. Nic ciekawego tutaj nie ma. Słaba edycja :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Z całego pudełka najbardziej zainteresowało mnie serum do rzęs :) Jestem ciekawa jakie da efekty :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałam zamówić to pudełko - moje pierwsze w życiu. Widzę jednak, że raczej nie czułabym się zachwycona.. cieszę się, że tu trafiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę, że mogłam komuś w jakimś sensie pomóc!

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.