7 sie 2015

Czytelnia: 'Radzka radzi: Tobie dobrze w tym!'

Cześć Kochani!
Absolutnie nie jestem istotą tolerującą dobrze takie temperatury, jestem opuchnięta z racji mojego nadciśnienia i szczerze przepracowana, ale nie o tym dzisiaj. Moja wena skutecznie zniknęła gdzieś pod palmą z drinkiem, dzięki temu nie będzie dziś nic kosmetycznego a na taśmę recenzyjną rzucam poradnik znanej raczej wszystkim z 'You Tube' - Radzki, czyli Magdaleny Kanoniak. Jeśli jesteście ciekawi mojej skromnej opinii o nim, zapraszam dalej. 
Książkę mam w swoich zbiorach już od jakiegoś czasu, jednak dopiero niedawno szczerze do niej przysiadłam i zapoznałam się z tym co ma do zaoferowania. 
Jeśli mam być szczera to Radzka jest jedną z bardzo niewielu vlogerek, które śledzę systematycznie i pomimo, że modą nie interesuję się aż do takiego stopnia, śledzić będę ją nadal - jej energia, pozytywne emocje i forma przekazu jest rewelacyjna i można odnieść wrażenie, że zna się tę dziewczynę od lat, pomimo, że tak naprawdę być może nigdy się nie spotkamy w świecie realnym. Nie stwarza żadnego dystansu, jest bardzo bezpośrednia i życzyłabym sobie, aby tylko takie osoby stawały na mojej drodze. 
Dlatego kiedy usłyszałam, że Magda wydaje swoją książkę, wiedziałam, że prędzej czy później będzie moja. 
Mam osobliwy stosunek do mody, nie podążam ślepo za trendami, nie interesuję się z wyprzedzeniem cóż to będzie noszone w przyszłym sezonie etc. Stawiam na minimalizm i klasyczne połączenia, które nigdy mnie nie zawiodły i które sprawdzają się w każdej sytuacji. Znam dobrze siebie i swoją sylwetkę i doskonale wiem, w czym wyglądam dobrze, a w czym nie do przyjęcia. Nie mniej jednak jestem kobietą dość ciekawską i byłam szalenie ciekawa cóż taki poradnik może wnieść do mojego życia. 
Fantastyczne przedstawienie typów sylwetki, nie ma najmniejszego problemu aby dopasować swoją, a co za tym idzie dopasowanie do niej odpowiednich fasonów ubrań. Ja co prawda miałam już to opanowane wcześniej, ale np. moja mama bardzo chwali sobie ten rozdział. Następnie 'Złota 13' czyli absolutne podstawy, które każda z nas powinna mieć w swojej garderobie, między innymi trencz, kalosze, idealnie dopasowana sukienka, skórzana kurtka, spodnie dresowe etc. Można by pomyśleć, że to banał - wcale nie, daję sobie rękę uciąć, że część kobiet nie ma jeszcze pojęcia o tego typu podstawach i z pewnością będzie to dla nich duże ułatwienie przy kompletowaniu swojej garderoby. Kolory - w tym temacie jestem dość monochromatyczna, aczkolwiek bardzo fajne objaśnienia zarówno dla typu chłodnego jak i ciepłego. I rozdział, który zdecydowanie mną zawładnął - czyli 'Historia mody XX wieku' - przyznaję, że nie miałam o tym zielonego pojęcia i pomimo zapoznania się z tematem u Radzki nadal czuję niedosyt, jeśli o mnie chodzi ten rozdział mógłby być zdecydowanie bardziej rozwinięty - jednak wiem, że bardzo ciężko uchwycić w jednej książce tak dużą dawkę informacji - podstawy mody, jej historię, różnego rodzaju analizy etc.
Dla osób, które traktują modę lekko i bez spinania się naprawdę szczerze polecam, szczególnie tym początkującym, którzy nie wiedzą co do czego. Jestem przekonana, że wyciągną od Radzki kilka dobrych lekcji, które zostaną zdecydowanie na dłużej. Dla osób interesujących się modą i zajmujących się tym na co dzień - nie polecam, nie znajdą tutaj raczej nic czego nie wiedzą i mogą czuć się zawiedzeni. Ja zakupu nie żałuję, a dodatkowo tak piękne wydanie skutecznie zdobi moją biblioteczkę. 
Jeśli znacie poradnik Radzki napiszcie co o nim sądzicie, a tymczasem życzę Wam Kochani miłego wieczoru!

25 komentarzy:

  1. Czytałam ją jakoś na początku roku, całkiem fajna, ale jak to na książkę modową - treści miała niewiele ;) Niemniej podoba mi się prosty sposób objaśniania zagadnień ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam ale muszę się zapoznać;).

    OdpowiedzUsuń
  3. W swoim czasie bardzo interesowałam się modą i jej historią więc raczej ta książka dla mnie nie będzie odkryciem i ją sobie daruję. Poza tym szczerze pisząc trochę mnie dziwi umieszczanie wśród ubrań absolutnie potrzebnych kaloszy i spodni dresowych. Ale w sumie może ja pokuszę się u siebie na wpis co jest dla mnie moją "Złotą 13".
    Przydałoby się nieco zimna, bo ledwo żyję:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre zasady są naprawdę trudno akceptowalne przez zwykłego człowieka, no ale cóż :-) Ja kaloszy też nie posiadam w swojej "złotej 13" haha :-D Mam nadzieję, że w końcu się ochłodzi i na pewno nie będę narzekać z tejże okazji:-)

      Usuń
  4. Oo powiem szczerze, ze brzmi bardzo ciekawie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz ochotę to spraw sobie ten poradnik, jest naprawdę fajny!

      Usuń
  5. słyszałam o tej książce ale nigdy nie oglądałam Radzki dlatego jakoś o tym tytule zapomniałam ale zerknę teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. będę musiała przejrzeć w Empiku :) może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już poradniki Goka, Triny & Susannah, czy Sablewskiej, i bardzo lubię tego typu książki - zawsze można się czegoś ciekawego z nich dowiedzieć... Może kiedyś i Radzka wpadnie w moje ręce, choć na razie mam chrapkę na "Slow Fashion" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jakoś te modowe poradniki nie kuszą, Radzkę kupiłam tylko sentymentalnie :-) Ale nie żałuję!

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. nie znam, słaby ze mnie czytelnik :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam od razu słaby, ta książka jest po prostu bardzo sprecyzowana tematycznie, co nie każdemu akurat odpowiada!

      Usuń
  10. Ostatnio obserwuje Radzka na snapie i na yt. Na pewno przyczyniła się w moim życiu do jednej decyzji - kupowania ubrań świadomie. Jak tylko przyjadę do domu to zostawiam w szafie najpotrzebniejsze rzeczy. Reszta ląduje do oddania, część rzeczy sprzedam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Świadome zakupy to coś, co wprowadziłam również u siebie! Choć ja zawsze wychodziłam z założenia, że wolę kupić sobie jedną, droższą i lepszą gatunkową rzecz, aniżeli kilka innych tańszych, co nie zawsze zyskiwało aprobatę u innych. A porządki w szafie zrobiłam już daaawno temu i była to jedna z lepszych decyzji :-)

      Usuń
  11. Czasem zdarza mi się obejrzeć filmik Radzki, jednak wielką fanką nie jestem;) Do mody podejście mam raczej "zdrowe" - noszę to, co lubię i uważam za stosowne, jeśli coś kupię, bo jest modne i na topie - to tylko wtedy, jeśli jestem do tego przekonana, ale ostatnio zaglądając do mojej szafy stwierdziłam, że część ubrań kupiłam "bo mi się podobały" a nie koniecznie je wykorzystuję na co dzień, chyba muszę przestawić trochę myślenie - mniej znaczy więcej (i lepiej) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście przegląda szafy mam już za sobą i choć zostało tam naprawdę dużo mniej ubrań, to przynajmniej mam pewność, że w nich chodzę i mogę z nich stworzyć dowolne zestawy idealne na każdą okazję. Choć oczywiście brakuje mi kilku klasycznych rzeczy do pełnej satysfakcji.

      Usuń
  12. Pierwszy raz w ogóle słyszę o tej pani :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jeszcze kiedyś wpadnie Ci w ucho lub oko :-)

      Usuń
  13. bardzo fajny wpis :)

    follow?
    http://fashionlikealife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.