16 sie 2015

'Gliss Kur Serum Deep - Repair' - ekspresowa odżywka regeneracyjna!

Cześć Kochani! 
Nie da się ukryć, że ostatnio publikuję rzadko, równie rzadko bywam na blogach u innych, niestety nastał dla mnie bardzo gorący czas ( i to nie tylko ze względu na panujące temperatury), myślę, że powoli się z niego wykręcam i za niedługo wszystko wróci do normy. 
Dziś poświęcę chwilę odżywce w sprayu 'Gliss Kur', być może znajdzie się tutaj ktoś, kto tak ja uwielbia formuły odżywek w sprayu bez spłukiwania i chętnie przeczyta moją opinię o wyżej wymienionej. Zapraszam serdecznie!
O ile lubię taką formę odżywek, o tyle nie przywiązuję wagi do jednej marki, bądź też jednej linii, lubię testować, a nuż trafię na coś lepszego niż poprzednio. Tym razem padło na fioletowy 'Gliss Kur' z płynną keratyną, która ma zapewnić nam rekonstrukcję struktury włosa, łatwiejsze rozczesywanie i jedwabiście miękkie włosy. 

Skład:
Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Serine, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Cetrimonium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Linalool, Hexyl Cinnamal, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohol, Geraniol, Coumarin, Citronellol, CI 16035, CI 42090

Zdaję sobie sprawę, że składy takich produktów nie powalają, ale jak często powtarzam - nie przywiązuję wagi do składów, a już zwłaszcza w przypadku produktów do włosów, zauważyłam, że im bardziej staram się zwracać na naturalność, tym moje włosy są w gorszym stanie. Dlatego intuicyjnie, opierając się na swoim doświadczeniu, wybieram sprawdzone produkty, które pomimo złych składów idealnie współgrają z moją czupryną. 
Czy odżywka rekonstruuje włosy? Nie, na pewno nie. Nie tego oczekuję od tego typu produktu. Nie ma możliwości aby taka odżywka miała zbawienną, regenerującą moc dla naszych włosów. Ale ja to wiem i nie dlatego kupuję taki spray. Dla mnie najważniejszą kwestią jest pomoc w rozczesywaniu kołtunów, których mam bez liku i z tym radzi sobie doskonale! Ujarzmia również suche włosy nie przetłuszczając ich dodatkowo. Faktycznie po jej użyciu włosy są bardzo miękkie i przyjemne w dotyku, dodatkowo odżywka naprawdę ma przyjemny zapach! Za taką cenę (ok.15 zł) naprawdę nie chcę nic więcej. Czy wrócę do niej? Pewnie nie, na rynku jest zbyt wiele odżywek w sprayu, których jeszcze nie testowałam. Mam wielką ochotę wypróbować coś z droższej półki, a mianowicie Primer Bumble&Bumble, zobaczymy, może wreszcie gdzieś go dorwę w rozsądnej cenie! 
Tymczasem ściskam Was mocno i do następnego!

31 komentarzy:

  1. Zawsze miałam delikatne problemy ze stosowaniem odżywek w tej formie:D ja też nie stawiam na naturalne składy bo po takich produktach moje włosy wyglądają naprawdę marnie. Teraz używam linii Pro Fiber, póki co wrażenia pozytywne, ale zobaczymy jak będzie gdy zużyje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei uwielbiam taką formę, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest ona najlepsza dla kondycji włosów :-)

      Usuń
  2. Ja też kupuję Gliss Kurr w celu rozplątania kołtunków, ale tej jeszcze nie miałam. Też nie używam naturalnych produktów na włosy, bo im nie odpowiadają i siano mam po nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie tylko ja mam taki problem z naturalnymi składami do włosów :-)

      Usuń
  3. Ja z tych odżywek bez spłukiwania miałam wersję złota. Natomiast z tych do spłukiwania wersję żółtą, ale suma summarum jakoś obie mnie nie powalily na kolana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam, najważniejsze, że pomaga mi rozplątać kołtunki :-D

      Usuń
  4. Za odżywkami bez spłukiwania nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam też od nich odżywkę w sprayu, ale chyba różową i jeszcze jakąś jedną. Też jestem podobnego zdania, że one oprócz ułatwiania rozczesywania włosów dużo dobrego nie zadziałają na włosach. Też są wygodną alternatywą jeśli nie mamy czasu nałożyć balsamu, odżywki czy maski i czekać aż zadziałają, tutaj tylko jest tzw oblepianie włosów. Lubię je za zapach i łatwość używania, ale teraz rzadko po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zmuszona ich używać po każdym myciu włosów, inaczej mogłabym pozbawić się sporej części mojej czupryny :-) A już w szczególności kiedy nie mam czasu na standardowe odżywki i maski!

      Usuń
  6. Pamiętam, że miałam kiedyś zestaw odżywek/masek z Gliss Kura, ale dostałam po nich paskudnego łupieżu i już od lat nie kupuję ich produktów do włosów (podobnie jak Garniera i Joanny - ten sam skutek) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak mam po szamponach i to praktycznie z każdej znanej, drogeryjnej firmy! Odżywki na szczęście nie powodują u mnie łupieżu!

      Usuń
  7. Wracaj wracaj bo tęsknie ! :D
    Ja to tak średnio ze specyfikami do włosów, chyba muszę sie zainteresować bo zostanę łysa w wieku 40 lat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Kochana :-* Na IG jestem zdecydowanie częściej choć i tutaj nadrabiam :-)

      Usuń
  8. Ja do tej pory nie używałam żadnej odżywki w sprayu, pewnie dlatego że mam wrażenie że i tak nie rozczeszę po nich włosów :P Ale podobnie jak Ty nie zwracam większej uwagi na składy, więc być może skuszę się na jakąś niezbyt drogą, drogeryjną, z ciekawości - kto wie, może to będzie strzał w dziesiątkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować trzeba, tylko w ten sposób możemy trafić na tę jedną, jedyną - idealną :-) Ja zawsze muszę mieć jakąś w łazience, inaczej czuję się jak bez ręki!

      Usuń
  9. Miałam kilka kosmetyków Schwarzkopf i wszystkie były kiepskie. Unikam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakością i skutecznością pewnie nie grzeszą, innych produktów te firmy nawet dobrze nie znam.

      Usuń
  10. ja miałam pomarańczową wersję i mnie nie powaliła na kolana ale tak jak piszesz pomaga w rozczesywaniu włosów u mojej siostry używamy jej w takim właśnie celu :) a tej B&B też jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby jeszcze cena tego primera tak nie powalała na kolana! Co prawda mogę więcej zapłacić za dobry kosmetyk, ale czy za odżywkę w spray'u do włosów? Czekam na promocję :-D Może się doczekam!

      Usuń
  11. U mnie nie wiem dlaczego ale te produkty nie robią nic z włosami :((

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię takie odżywki! Z Gliss Kur szczególnie wersję fioletową. Mają piękne zapachy i ułatwiają rozczesywanie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, nic na siłę, nie każdemu naturalne kosmetyki służą :) dawno nie miałam nic z GlissKur, ale pamiętam,że bardzo lubiłam zapach któregoś szamponu :) a primer Bumble&Bumble (w wwersji mini) miałam z Joybox'a, całkiem ok, ale dla mnie za tłusty produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na moich gęstych, grubych i długich włosach sprawdziłby się idealne! Mam co do niego jakieś dziwnie pozytywne przeczucie :-D

      Usuń
  14. Polecam produkty do włosów z Marion - stosunek jakości do ceny jest bardzo zaskakujący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei za nimi jakoś nie przepadam, wypróbowałam ze dwa lub trzy razy i nie zachwyciły!

      Usuń
  15. ja kupiłam z Loreala profesjonalnego odżywkę w sprayu i maskę starczą mi na mega długo... zwłaszcza ta w sprayu... nie do zajechania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poszperać w tych profesjonalnych liniach L'Oreal, bo kiedyś byłam z nich całkiem zadowolona!

      Usuń
  16. Cenię sobie odżywki tej firmy, choć już dawno nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla mnie etz sie niedługo zacznie gorący czas:) aż sie boje cos sie z blogiem stanie :) glis kury zawsze libiłam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.