9 lis 2015

Organizacja od A do Z tylko z 'Happy Planner' 2016 - Madama!

Cześć Kochani!
Jakiś czas temu otrzymałam swój 'Happy Planner' na 2016 rok i po małym zapoznaniu się z nim postanowiłam stworzyć wpis, w którym przedstawię go troszeczkę dokładniej dla osób, które potencjalnie byłyby zainteresowane takim właśnie plannerem. Pierwszy raz wpadłam na niego już w zeszłym roku, niestety wtedy wszystkie egzemplarze były już wykupione, jednak tak mnie zauroczył swoją formą, że postanowiłam zapolować na niego w tym roku - jak widać - udało się. Jeżeli jesteście zainteresowani tym tematem - zapraszam oczywiście dalej.
Muszę zaznaczyć na samym początku, że nie jest to wpis reklamowy, czy też sponsorowany. Jest to tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia i chęć przekazania Wam najistotniejszych informacji o plannerze, tak aby Wasze potencjalne wątpliwości dotyczące zakupu ostatecznie zostały rozwiane lub też wręcz przeciwnie.

"Happy Planner to system organizacji czasu dla kreatywnych kobiet, które chcą spełniać swoje marzenia, być zrelaksowane i spełnione" - między innymi ten opis możemy znaleźć w prezentacji plannera na jego oficjalnej stronie, którą znajdziecie TUTAJ. I nie sposób się z tym nie zgodzić. Bardzo często powtarzam, że jestem absolutną zwolenniczką i fanką książkowych wydań kalendarzy, pragnę czuć zapach papieru i słyszeć jego szelest - taki ze mnie dinozaur - lubię technologiczne nowinki, ale papieru nigdy mi nie zastąpią! Uwielbiam zapisywać, planować, marzyć - jestem zdania, że wszystko co przelejemy na papier jest łatwiej zrealizować, łatwiej nam tego dopilnować i przypadkiem nie zapomnieć o czymś na czym nam bardzo zależy. 

'Happy Planner' na 2016 rok możemy wybrać z trzech wersji czasowych oraz z czterech okładek. 

Wersje są podzielone następująco:
* Plan dzienny / 100 dni - format A5 145x205mm - 200 stron
* Plan tygodniowy / 366 dni - format A5 145x205 mm - 236 stron
* Plan dzienny / 366 dni - format B5 167x240mm - 424 stron

Wersje kolorystyczne do wyboru:
* Eleganckie paski    * Pastelowy wzorek    * Bajeczne groszki     * Soczyste paski

Zdecydowałam się na planner w wersji 'Pastelowy wzorek' w układzie tygodniowym, początkowo zastanawiałam się czy będzie miał wystarczająco dużo miejsca do zapisków, jednak kiedy tylko wzięłam go pierwszy raz w dłoń moje wątpliwości zostały rozwiane. Dlaczego nie wzięłam wersji dziennej? Ona z kolei była dla mnie stanowczo za obszerna i zbyt mało poręczna. Lubię mieć swoje notatki i plany pod ręką, a standardowego plannera raczej nie chciałabym codziennie dźwigać w torbie, on jest naprawdę sporych gabarytów. Tym samym wersja tygodniowa skradła moje serce i muszę przyznać, że już poczyniłam w nim pierwsze notatki na ten nadchodzący rok. 

Przejdźmy zatem do tego co skrywa wewnątrz:
* mapa celów 2016
* kalendarz skrócony
* 30-dniowe wyzwanie
* karta pielęgnacji celu
* 52 motywujące cytaty
* 12 inspirujących wyzwań
* domowy budżet
* arkusz notatki
* plan miesięczny

Wykonałam sporo zdjęć, tak abyście dokładnie zobaczyli jak prezentuje się w środku i czy wybrany przeze mnie model odpowiadałby Waszym potrzebom. Zaczynamy!
Tak prezentuje się tygodniowy układ kalendarza:
Przepiękne złote okucia zabezpieczające narożniki plannera:
3 tasiemki niezbędne do zaznaczania notatek i planów o najwyższym priorytecie:
'Happy Planner' w całej okazałości:
'Happy Planner' w wersji jaką tu widzicie możecie zakupić w cenie 109 zł, natomiast o ile dobrze pamiętam ta większa, dzienna edycja jest dostępna w cenie 119 zł. Czy to dużo, czy to mało? Wszystko zależy od naszego punktu widzenia. Jestem w stanie zapłacić sporo za dobry kalendarz, o funkcjonalnym układzie, przepięknej treści i eleganckim designie który spełnia dodatkowo funkcję motywatora i przewodnika - uważam, że taki planner byłby idealnym prezentem dla każdej kreatywnej kobiety, która wie czego oczekuje od życia i która szuka małego przewodnika do uporządkowania spraw ważnych i ważniejszych. Ponadto to nasz wskaźnik na cały najbliższy rok, więc sądzę, że nie jest to wygórowana cena, biorąc pod uwagę ceny pospolitych i niczym nie wyróżniających się kalendarzy dostępnych na rynku.
Ze swojej strony serdecznie polecam i gorąco zachęcam do zapoznania się z ofertą firmy, która posiada wiele innych inspirujących produktów. Być może wśród Was znajdzie się ktoś kto pokocha 'Madama Happy Planner' tak jak ja!
Całuję Was gorąco i do zobaczenia!

20 komentarzy:

  1. Próbowałam się przekonać do jakichkolwiek plannerów, ale w moim przypadku działają raczej luźne notatki w zwykłym kołonotatniku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie chyba byłby zbędny, wystarcza mi zwykły notes, by planować posty, zakupy, itp ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam już wcześniej Moleskina na 1,5 roku, ale gdybym miała kupować to brałabym ten! Jest piękny, praktyczny!

    OdpowiedzUsuń
  4. mam podobne zdanie do twojego i tez mam wersję tygodniową :D ta wersja dzienna jak dla mnie tez byłaby zbyt obszerna :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Agus. No bardzo to ładne. Ślicznie wyglada. O cenie wole nie myslec... ale... Toż ja dziś pisałam o wampirach - niby że nieustraszona, a Ty mnie wystraszylas tak, że włos się skręcił. Toż tam stoi... Mapa celu! Budżet domowy! Plan dzienny/tygodniowy! Kochana! Ja mam zakaz planowania. Absolutny. Kazdy plan w moim wydaniu kończy sie klęska - ba jeszcze innym na głowy katastrofy ściągam:). Spontan i chaos gwarantują w moim wydaniu pełna kontrolę nad rozumem:))))). A powaznie- ładna rzecz, szkoda mi nawet, ze totalnie nie dla mnie, no i cena...no jakby drogo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie znikaj tak bez ostrzeżenia ;))))). Bo to moja ulubiona kraina elegancji i stylu!

      Usuń
  6. Sliczny kalendarz, bardzo mi sie podoba jego okladka jak i to co ma w srodku :) Ja szczerze mowiac, mimo posiadania kalendarza, zupelnie go nie uzywam :P Zazwczaj w glowie zapamietuje wszystko co mam zrobic, ew. zapisuje w telefonie.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny gadżet, ale dla mnie nie byłby zbyt uzyteczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie wygląda. Chętnie bym przygarnęła to cudeńko, ale cena mnie trochę odstrasza ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny jest i bardzo inspirujący:) Planów na przyszły rok mam wiele, myślę, że bardzo by mi się przydał, szczególnie, że mimo ery smartfonów wciąż uważam, że nie ma to jak ręcznie prowadzony kalendarz.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda ślicznie.... jednak ja co roku kupuję kalndarz fundacyjny, przy okazji wspieram psy ukochane:) w tym roku niestety wydawać nie będą ksiażkowej wersji czym nieco mnie zasmucili, bo przyzwyczaiłam się.
    Ja lubię jak każdy dzień jest na jednej stronie, tak lubię bo łatwiej mi planować dany dzień, a niewykorzystane kartki mam na notki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakochałam się!!! Uwielbiam takie rzeczy! Kurczę.. strach się przyznać ale.. mam nawet rozpisany plan sprzątania na cały rok :-) No cóż jestem stuknięta i dobrze mi z tym (hahaha..) Hmm..kurczę.. ponad 100zł za plener to jednak trochę dużo..z drugiej strony są wyjątkowe..przemyślę sprawę. Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie mnie ten planer kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Specjalnie wróciłam do tego wpisu z Twoją recenzją, bo rozważam kupno tego kalendarza. Bardzo dobra i wyczerpująca recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  14. Widziałam ten kalendarz u Aliss z Alissvlogchannel i bardzo mi się podoba, świetny design :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny pomysł z takim plannerem :) Ja też nie przepadam za rozkładem dzień na stronie ale zawsze mam kalendarz "tydzień na stronie" moim zdaniem to idealny rozmiar. Jedyne czego mi brakuje w standardowym kalendarzu to miejsce na własne zapiski. Zazwyczaj są może 3 takie karteczki a mi potrzeba więcej ;) Co prawda w domu korzystam z zeszytów i w nich zapisuję moje myśli i pomysły jednak planner mógłby być ciekawą alternatywą.

    OdpowiedzUsuń
  16. wygląda super i chciałoby się go mieć, ale nie za taką cenę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.