4 gru 2015

Limitowana, letnia edycja idealna na zimę? Późne odkrycie tego roku z 'Beach Blonde' marki John Frieda!

Cześć Kochani!
Dzisiejszy wpis będzie poświęcony dwóm produktom z limitowanej, letniej edycji marki John Frieda pod wdzięczną nazwą "Beach Blonde" i oczywiście niech Was nie zmyli nazwa a to dlatego, że te produkty nie są tylko dla blondynek i ja jestem najlepszym tego przykładem. Przyznaję, że wokół tej serii chodziłam już wiele miesięcy, latem byłam na nią wręcz zdecydowana i w sumie sama nie wiem dlaczego wtedy się na nią nie skusiłam. Tak czy inaczej kilka tygodni temu kliknęłam w sieci ten oto zestaw składający się z szamponu i odżywki, dzięki czemu dziś mogę zaprezentować Wam swoją opinię, na którą serdecznie zapraszam! 
COOL DIP PURIFYING SHAMPOO
'Szampon oczyszczający'

"Orzeźwiający szampon usuwający z włosów zanieczyszczenia i pozostałości po produktach do stylizacji. Pozostawia włosy jedwabiste w dotyku i gotowe do wykreowania z nich plażowego looku. Zapach mięty i cytrusów odświeża i przywołuje wakacyjne wspomnienia, a chłodzący kompleks odświeża i orzeźwia. Szampon odpowiedni dla wszystkich typów i odcieni włosów, w tym farbowanych"
 Skład:
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, COCO-GLUCOSIDE, SODIUM CHLORIDE, BETAINE, PARFUM, COCAMIDE MEA, BENZYL ALCOHOL, POLYQUATERNIUM-7, DIPROPYLENE GLYCOL, MALIC ACID, MENTHYL LACTATE, MENTHOL, DISODIUMEDTA, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE,BENZOPHENONE-4, GLYCINE, PPG-9, BUTYLENE GLYCOL, PROPYLENE GLYCOL,MENTHA PIPERITA LEAF EXTRACT, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, SODIUM HYDROXIDE, METHYLISOTHIAZOLINONE, FUCUS VESICULOSUS EXTRACT, CI 15985, CI 42090, LIMONENE, LINALOOL.
Nie sposób nie zacząć od cechy, która charakteryzuje całą serię! ZAPACH! Dla mnie to absolutnie słodka, orzeźwiająca mięta! Nie jest nachalna, drażniąca, raczej przyjemnie otulająca i odświeżająca! Coś pięknego! Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że osoby, które nie lubią mięty mogą nie być usatysfakcjonowane! 
Pewnie myślicie - co to za przyjemność - efekt chłodzenia w jesienne i zimowe dni! Otóż naprawdę jest to przyjemność! To nie jest chłodzenie, które sprawia, że automatycznie mamy ciarki na całym ciele, to rodzaj tego lekkiego orzeźwienia, o którym wspominałam wcześniej. Uwielbiam ten efekt nieskazitelnej czystości i świeżości moich włosów kiedy jeszcze są mokre, a co najważniejsze ten efekt nie znika po wysuszeniu i ułożeniu włosów, ba! Ten szampon zdecydowanie przedłuża dobry wygląd moich włosów, zapewnia im blask, jakiego do tej pory jeszcze nie uświadczyłam po żadnym produkcie - nawet stylizacyjnym i miękkość, która sprawia, że chciałoby się ciągle ich dotykać! 
Rozczesywanie włosów po użyciu tego szamponu to niezwykła przyjemność, nic się nie plącze, kołtuny zniknęły, a jak wiecie mam do nich potworną skłonność. 
Szampon ma średnio gęstą, żelową konsystencję, wystarczy naprawdę niewielka ilość aby uzyskać piękną pianę, co czyni go bardzo wydajnym, co jest znaczące dla posiadaczek tak długich włosów jak moje. 
Plastikowe, iście wakacyjne opakowanie o pojemności 250 ml cieszy oko i przywraca na myśl letnie, wakacyjne wspomnienia! Cena szamponu oscyluje w granicach 35 zł. 

SMOOTH SEAS DETANGLING CONDITIONER
'Wygładzająca odżywka ułatwiająca rozczesywanie'

"Lekka odżywka bez obciążania odżywiająca suche i zniszczone włosy. Zawiera bogaty w kwasy omega 3 olej z nasion kukui. Dodaje blasku, sprawiając, że włosy łatwiej się rozczesują. Odświeżająco pachnie miętą i cytrusami. Odpowiednia dla wszystkich typów i odcieni włosów, w tym farbowanych"
Skład:
 AQUA, CETEARYL ALCOHOL, BEHENAMIDOPROPYL DIMETHYLAMINE, PARFUM, DIMETHICONE, STEARYL ALCOHOL, LACTIC ACID, ISOPROPYL PALMITATE, BENZYL ALCOHOL, PROPYLENE GLYCOL, MENTHA PIPERITA LEAF EXTRACT, DISODIUM EDTA, MENTHOL, MENTHYL LACTATE, GLYCERIN, GLYCINE, DISTEARYLDIMONIUM CHLORIDE, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, MALIC ACID, BENZOPHENONE-4, ALEURITES MOLUCCANA SEED OIL, METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE, LIMONENE, LINALOOL.
W przypadku odżywki konsystencja jest bardziej kremowa, raczej rzadka - jeśli o mnie chodzi wolałabym aby była bardziej gęsta, choć jak sama nazwa wskazuje jest to odżywka lekka także chyba nie mam prawa mieć pretensji -  kolor biały, nieprzezroczysta. Jeśli chodzi o zapach mogłabym powtórzyć wszystko co napisałam wyżej w przypadku szamponu! Obłędnie słodka mięta! <3
O ile z samego działania szamponu byłam wprost zachwycona, o tyle z odżywki już trochę mniej. Mam grube i gęste włosy i zwyczajnie wydaje mi się, że ta odżywka jest dla mnie po prostu za lekka. Oczywiście nie liczę tutaj na żadne silne odżywienie lub też wygładzenie, ale jednak lubię kiedy odżywka zdrowo dociąży moje włosy. Nie uważam tego za swoistą wadę, bo głównym zadaniem tej odżywki jest ułatwienie rozczesywania i z tym radzi sobie doskonale. O ile po użyciu samego szamponu nie mam już większych problemów z rozczesywaniem o tyle po użyciu tej odżywki szczotka sama sunie po włosach i jeśli o mnie chodzi jest to bardzo mocny atut, dla którego sięgnęłabym po nią ponownie. 
Opakowanie jest identyczne jak w przypadku szamponu, plastikowa butelka o pojemności 250 ml, za którą musimy zapłacić mniej więcej 35 zł.  
Oprócz szamponu i odżywki w skład serii wchodzi jeszcze 'Kelp Help Deep Conditioning Masque' (Maska) oraz 'Sea Waves Sea Salt Spray' (Sól morska w sprayu) - jednak z tymi produktami nie miałam styczności i nie wiem jak się sprawują.
Niestety jest to seria limitowana, nad czym nie ukrywam ubolewam. Z ręką na sercu przyznaję, że są to produkty do pielęgnacji włosów, które w tym roku zaskoczyły i jednocześnie zachwyciły mnie najbardziej, a już w szczególności szampon oczyszczający. Zapach, działanie, brak skutków ubocznych w postaci łupieżu oraz idealny wygląd moich włosów odkąd stosuję ten zestaw jest nie do podrobienia! O ile z lekkiej odżywki mogłabym zrezygnować o tyle z szamponu już nie i przyznaję, że kupiłam kolejne opakowanie na zapas, choć niestety muszę liczyć się z tym, że w końcu te magazynowe ostatki stopnieją!  Mam tylko nadzieję, że być może w przyszłym roku, letnią porą 'Beach Blonde' wróci na sklepowe półki! 
Jeśli mieliście do czynienia z tą serią marki John Frieda koniecznie dajcie znać co o niej sądzicie i jak się u Was sprawdziła!
Tymczasem ściskam Was mocno i do zobaczenia!

35 komentarzy:

  1. SLS w składzie, niestety nie dla mnie :( próbowałam kiedyś odżywki jakieś i maski do włosów ale odżywka była lepsza. Generalnie dobre produkty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co ja poradzę na to, że moje włosy lepiej reagują na SLS! Te wszystkie naturalne produkty w moich przypadku można o pupę potłuc :-)

      Usuń
  2. Lekka odżywka na moje 17 włosów bedzie chyba ok. A że ja brunetka...- kto by na takie duperszwance uwagę zwracał. Poza tym i tak siwieje...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Cię... Siwizna jest ostatnio w modzie także wyznaczasz trendy :-D

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze rzadnego kosmetyku tej marki ale preferuję tańsze szampony i odżywki :) ps. Ciekawe są opakowania tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu lubię przetestować jakąś nowość! Choć w tym przypadku spóźniłam się kilka miesięcy :-D

      Usuń
  4. O marce słyszałam, natomiast sama z niej nic nie miałam. Koncentruje się teraz raczej na zużywaniu zapasów, więc nie planuje zakupu, przynajmniej do końca tego roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapasy trzeba zużywać - też jestem tego zdania! :-)

      Usuń
  5. Swego czasu kusiła mnie ta seria, ale już np z ross zniknęła niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jej nigdzie nie widziałam stacjonarnie, dlatego pokusiła mnie sieć!

      Usuń
  6. Mam 2 buteleczki szamponu z tej serii i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kuszą mnie te żółte kosmetyki dla blond włosów tej marki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientowałam mają bardzo dobre opinie!

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. U mnie to nie problem, a raczej rzekłabym, że zaleta :-)

      Usuń
  9. SLS-y w składzie aż tak bardzo mi nie przeszkadzają..ba! moje włosy czasem się ich domagają. Kupiłam ten szampon razem z odżywką i maską. Jednak przy ciągłym stosowaniu przesuszył mi włosy (okrutne siano ! )- zbyt późno dotarło do mnie znaczenie słowa "oczyszczający". Mam go od początku lata i ciągle używam, jednak nie z taką częstotliwością. W momencie kiedy przeciążę włosy odżywkami/szamponami proteinowymi sięgam właśnie po ten szamponik - fantastycznie oczyszcza. Po tak oczyszczonych włosach sięgam po olejki lub odżywki emolientowe. Włosy są wtedy wygładzone, mięciutkie i błyszczące :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie stosuję go codziennie, staram się używać go zamiennie z innym bo wiem czym może skutkować nadmierne użytkowanie szamponu oczyszczającego. Dzięki temu mam nadzieję, że nie dopadną mnie skutki uboczne i wciąż będę się nim zachwycać :-)

      Usuń
  10. JEstem ich ciekaw chociaz składy nie powalają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wiesz mnie składy nie interesują - liczy się efekt, który w tym przypadku jest bardzo dobry :-)

      Usuń
  11. Nigdy ich nie używałam, ale wiele słyszałam o tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam do czynienia z tą marką, choć zastanawiałam się nad zakupem właśnie szamponu. W dodatku uwielbiam zapach mięty, taki orzeźwiający, w kosmetykach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie są to produkty idealne dla Ciebie :-)

      Usuń
  13. Używałam tych dwóch produktów od sierpnia (w sumie od moich wakacji w Bułgarii) i wówczas - szczególnie gdy były upały - ten duet spisywał się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Cieszę się, że nie tylko mnie zachwycił :-)

      Usuń
  14. Mam z J. Friedy szampon i odżywkę w tych srebrnych tubkach i na moich włosach ten zestaw bardzo dobrze się sprawdza. Są nawilżone, błyszczące i wygładzone. Serii, o której piszesz niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam już szampony i odżywki John Frieda i z nich wszystkich byłam bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używałam tych kosmetyków, staram się wybierać te bez SLS.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam wcześniej tej limitki, a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wciąż żyję nadzieją, że w przyszłym roku wróci do sprzedaży :-)

      Usuń
  18. Jednak sól morska w spreyu najbardziej by mnie interesowała. :)

    Dodaję do obserwowanych! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :-)
      A co do soli - no tak - to zrozumiałe :-)

      Usuń
  19. Nie znam tej marki, ale szampon chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przypadkiem wpadnie w Twoje ręce :-)

      Usuń

Dziękuję pięknie za odwiedziny i każdy pozostawiony komentarz.
Możecie być pewni, że odwiedzę Wasze blogi.